Buldog francuski w upał. Dlaczego trzeba szczególnie uważać?

Buldog francuski wygląda jak pies stworzony do ozdabiania kanapy, krótkiego spaceru i życia blisko człowieka. Latem ta urocza rasa wymaga jednak wyjątkowej ostrożności. Krótka kufa, masywna budowa i problemy z oddychaniem sprawiają, że upał może być dla niej dużo groźniejszy niż dla wielu innych psów.

Krótka kufa u buldoga francuskiego to nie tylko kwestia wygląduKrótka kufa u buldoga francuskiego to nie tylko kwestia wyglądu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

W przypadku buldoga francuskiego latem trzeba ostrożnie planować nie tylko spacery, ale też plażowanie, podróż samochodem, pobyt na tarasie czy dłuższe przebywanie w dusznym mieszkaniu. Czasem rozsądniej jest zrezygnować z wyjścia albo skrócić aktywność, niż sprawdzać, czy pies "jeszcze da radę".

Krótka kufa to nie tylko kwestia wyglądu

Buldog francuski należy do ras brachycefalicznych, czyli krótkoczaszkowych. To oznacza, że ma skróconą kufę, spłaszczony pysk i mniej miejsca w górnych drogach oddechowych. Dla wielu osób właśnie ten wygląd jest "uroczy". Dla psa oznacza jednak większy wysiłek przy oddychaniu.

Pies chłodzi organizm głównie przez dyszenie. Nie poci się tak jak człowiek, a gruczoły potowe na łapach nie wystarczają, by skutecznie regulować temperaturę całego ciała. Gdy pies dyszy, oddaje ciepło przez drogi oddechowe. U buldoga francuskiego ten mechanizm działa gorzej, bo powietrze ma trudniejszą drogę do pokonania.

Dlatego w upalne dni buldog nie musi długo biegać, żeby zaczął mieć problem. Czasem wystarczy zbyt ciepłe mieszkanie, spacer po nagrzanym chodniku, jazda samochodem bez dobrej wentylacji albo zbyt intensywna zabawa.

Ten pies może przegrzać się szybciej, niż myślisz

Właściciele często patrzą na psa przez własne odczucia. Jeśli człowiekowi jest "tylko trochę ciepło", zakłada, że pies też sobie poradzi. U buldoga francuskiego to może być mylące. Jego organizm ma mniejszy margines bezpieczeństwa.

Buldog francuski i plażowanie to raczej kiepski pomysł
Buldog francuski i plażowanie to raczej kiepski pomysł © Licencjodawca

Problemem jest nie tylko temperatura na termometrze. Liczy się wilgotność, brak cienia, nagrzany asfalt, duszne powietrze, masa ciała psa i jego kondycja. Pies z nadwagą, chorobami serca, problemami oddechowymi albo bardzo wąskimi nozdrzami może reagować dużo gorzej.

Buldog francuski często wygląda, jakby po prostu "głośno oddychał". To łatwo zbagatelizować, bo wiele psów tej rasy chrapie, sapie i charczy na co dzień. Latem właśnie to może uśpić czujność opiekuna. Jeśli pies oddycha głośniej niż zwykle, dyszy intensywnie, nie może się uspokoić albo szuka chłodnej powierzchni, trzeba reagować szybko.

Spacer w południe? Dla buldoga to kiepski pomysł

Buldog francuski nie potrzebuje forsownych wypraw w najgorętszej części dnia. Latem najlepiej planować spacery wcześnie rano albo późnym wieczorem, gdy temperatura spada, a chodniki nie są już tak nagrzane.

Krótki spacer "tylko na siku" też może być problemem, jeśli pies idzie po rozgrzanym asfalcie albo betonie. Dla człowieka to zwykły chodnik. Dla psa, który dotyka go gołymi opuszkami łap, może być gorąca płyta. Jeśli powierzchnia parzy dłoń, będzie niebezpieczna także dla psich łap.

W upał lepszy jest krótki, spokojny spacer w cieniu niż długa trasa "dla zdrowia". Buldog francuski nie powinien być zachęcany do biegania, skakania za piłką ani intensywnej zabawy wtedy, gdy powietrze jest ciężkie i gorące. To nie lenistwo. To rozsądek.

Objawy, których nie wolno przeczekać

Przegrzanie u psa może rozwijać się szybko. U buldoga francuskiego szczególnie niepokojące jest ciężkie, głośne dyszenie, ślinienie się, osłabienie, chwiejny chód, niepokój, wymioty, biegunka, bardzo czerwone dziąsła, dezorientacja albo nagłe położenie się i brak chęci do dalszego ruchu.

Nie warto czekać, aż pies "odpocznie i mu przejdzie". Jeśli buldog francuski zaczyna mieć problem z oddychaniem, sprawia wrażenie otumanionego albo nie może dojść do siebie po spacerze, trzeba działać od razu. Najpierw należy przenieść go w cień lub chłodne miejsce, przerwać aktywność i zacząć chłodzenie.

Pomaga polewanie ciała chłodną wodą, szczególnie okolic szyi, brzucha i pachwin, oraz zapewnienie przepływu powietrza. Nie należy przykrywać psa mokrym ręcznikiem, bo może to zatrzymać ciepło przy ciele. Po rozpoczęciu chłodzenia trzeba skontaktować się z weterynarzem, zwłaszcza jeśli objawy są wyraźne albo pies zachowuje się inaczej niż zwykle.

Samochód jest dla niego szczególnie niebezpieczny

Zostawianie psa w samochodzie w ciepły dzień jest groźne dla każdego psa. Dla buldoga francuskiego ryzyko jest jeszcze większe. Auto nagrzewa się szybko, nawet jeśli stoi w cieniu, a uchylone okno nie rozwiązuje problemu.

Niebezpieczna może być także sama podróż, jeśli w aucie jest duszno, klimatyzacja działa słabo albo pies leży w pełnym słońcu. Buldog francuski powinien mieć dostęp do chłodnego powietrza, wody i miejsca, w którym nie będzie się dodatkowo nagrzewał. Dłuższe przejazdy w upał warto planować tak, jak planuje się podróż z kimś wrażliwym na temperaturę, a nie jak zwykły kurs "przy okazji".

Chłodzenie tak, ale z głową

Buldog francuski może korzystać z maty chłodzącej, chłodnych kafelków, cienia, wentylatora, klimatyzacji i dostępu do świeżej wody. Dobrze sprawdzają się też spokojne aktywności w domu, gdy na zewnątrz jest zbyt gorąco. Mata węchowa, gryzak, prosta zabawa albo krótki trening komend potrafią zmęczyć psa bez ryzykownego biegania po słońcu.

Trzeba jednak pamiętać, że gadżety nie zastąpią rozsądku. Mata chłodząca nie sprawia, że pupil może bezpiecznie biegać w upale. Miska z wodą nie chroni przed udarem cieplnym u psa, jeśli pies jest zamknięty w nagrzanym pomieszczeniu. A krótka sierść nie oznacza, że organizm lepiej radzi sobie z temperaturą.

Nie należy też polewać psa lodowatą wodą "dla efektu" ani zmuszać go do kąpieli, jeśli się boi. Chłodzenie ma pomagać, a nie dokładać stresu. Najbezpieczniejsze jest stopniowe obniżanie temperatury, cień, przewiew i spokojne działanie.

Nadwaga pogarsza sprawę

U buldoga francuskiego każdy dodatkowy kilogram ma znaczenie. Nadwaga utrudnia oddychanie, obciąża stawy i sprawia, że pies gorzej radzi sobie z wysoką temperaturą. Latem ten problem staje się jeszcze bardziej widoczny.

Nie chodzi o to, żeby odchudzać psa na własną rękę ani nagle wprowadzać mu intensywne spacery. U buldogów francuskich zrzucanie masy powinno być spokojne i najlepiej omówione z weterynarzem. Zwykle większe znaczenie ma kontrola porcji, ograniczenie przekąsek i regularny, ale łagodny ruch niż nagłe "sportowe" postanowienia.

Pies nie musi być bardzo aktywny, żeby być zadbany. Musi mieć masę ciała, przy której łatwiej mu oddychać, poruszać się i znosić cieplejsze dni.

Nie każdy buldog oddycha tak samo

Warto też pamiętać, że buldog francuski buldogowi nierówny. Jeden pies może mieć stosunkowo dobrą wydolność, drugi będzie męczył się po kilku minutach spokojnego spaceru. Znaczenie mają budowa nozdrzy, podniebienia, tchawicy, masa ciała, wiek i ewentualne choroby.

Jeśli pies często chrapie, charczy, szybko się męczy, ma problemy ze snem, wymiotuje pianą po wysiłku albo wydaje się stale "zatkany", nie warto uznawać tego za normalną cechę rasy. To sygnał, że układ oddechowy może być przeciążony. Dobrze jest porozmawiać z weterynarzem o tym, jak bezpiecznie planować spacery i kiedy objawy wymagają pilnej reakcji.

W upał mniej znaczy bezpieczniej

Buldog francuski nie jest psem, którego trzeba hartować na wysoką temperaturę. Nie warto sprawdzać, ile wytrzyma, czy da radę przejść jeszcze jeden kilometr i czy pobiegnie za piłką "tylko kilka razy". W jego przypadku ostrożność naprawdę może uratować życie.

Latem najważniejsze są krótkie spacery o chłodniejszych porach, cień, woda, spokojne tempo i szybka reakcja na zmianę oddechu. Jeśli pies dyszy mocniej niż zwykle, zwalnia, kładzie się, szuka chłodu albo wygląda na zdezorientowanego, spacer trzeba przerwać.

Przy buldogu francuskim dobra zasada brzmi prosto: lepiej wrócić do domu za wcześnie niż o kilka minut za późno.

Wybrane dla Ciebie