Brzydkie czy po prostu inne?
Słowo "brzydkie" w przypadku psów trzeba traktować z przymrużeniem oka. Nie chodzi o to, że te rasy są gorsze, mniej kochane albo mniej wartościowe. Chodzi raczej o psy, których wygląd mocno odbiega od popularnego wyobrażenia o "ładnym piesku".
Są psy, które nie wpisują się w prosty wzór "ładnego czworonoga". Mają osobliwe proporcje, mocno pomarszczoną skórę, nietypową sierść albo wyraz pyska, który od razu zostaje w pamięci. Dla jednych wyglądają dziwnie, dla innych są absolutnie wyjątkowe. I właśnie dlatego przyciągają uwagę. Bo te psy nie są zwyczajne. Można się uśmiechnąć, można się zdziwić, ale jedno jest pewne: trudno je zapomnieć.
Grzywacz chiński. Król nietypowej urody
Grzywacz chiński (The Chinese Crested Dog) to klasyk wszystkich zestawień psów o osobliwej urodzie. W odmianie nagiej ma włosy głównie na głowie, łapach i ogonie. Reszta ciała może być prawie pozbawiona sierści, co daje efekt trochę elegancki, trochę punkowy, a trochę bajkowy.
To pies, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Ma "grzywę" na głowie, pióropusz na ogonie i łapki wyglądające jak w futrzanych skarpetkach. Dla jednych wygląda dziwnie. Dla innych — absolutnie zjawiskowo.
Co ciekawe, chiński grzywacz występuje także w odmianie powderpuff, czyli całkowicie owłosionej. W jednym miocie mogą pojawić się psy o zupełnie innym wyglądzie. To dobry przykład, że "dziwna uroda" nie jest przypadkiem, tylko cechą rasy.
Xoloitzcuintli. Meksykański pies bezwłosy
Xoloitzcuintli, często nazywany po prostu xolo, wygląda jak pies z innej epoki. To bardzo stara rasa pochodząca z Meksyku, znana przede wszystkim z odmiany bezwłosej. Ma gładką skórę, stojące uszy i spokojny, niemal posągowy wyraz.
Nie wygląda jak pies-maskotka. Bardziej jak starożytna figurka, która nagle zeszła z muzealnej półki i zamieszkała w salonie. Dla osób przyzwyczajonych do puszystych ras jego wygląd może być zaskoczeniem.
Brak sierści nie oznacza jednak braku pielęgnacji. U psów bezwłosych trzeba dbać o skórę, chronić ją przed słońcem, zimnem i podrażnieniami. Xoloitzcuintli jest psem z konkretnymi potrzebami i charakterem.
Borzoi. Arystokrata z bardzo długim nosem
Borzoi nie jest brzydki w klasycznym sensie. Wielu miłośników psów uważa go za jedną z najbardziej eleganckich ras. Ale jego uroda jest tak specyficzna, że trudno się dziwić, że budzi skrajne reakcje.
Ma bardzo długą, wąską głowę, smukłe ciało, głęboką klatkę piersiową i sylwetkę stworzoną do biegu. Z profilu wygląda czasem jak arystokrata z kreskówki: dostojny, delikatny i odrobinę absurdalny. Internet pokochał borzoje właśnie za ten przesadnie długi pysk.
To dobra rasa do takiego zestawienia, bo pokazuje, że "nietypowa uroda" nie zawsze oznacza fałdy, brak sierści czy komiczny pyszczek. Czasem wystarczy proporcja, która odbiega od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
Komondor. Pies, który wygląda jak mop
Komondor to rasa, obok której nie da się przejść bez komentarza. Wielki biały pies pokryty długimi sznurami sierści wygląda trochę jak chodzący mop, trochę jak dywan, a trochę jak stworzenie z baśni.
Ta niezwykła szata nie powstała po to, żeby bawić ludzi. Miała praktyczne znaczenie. Komondor był psem stróżującym przy stadach, a gęsta, sznurowata okrywa pomagała chronić go przed trudną pogodą i pracą w terenie.
Dla osoby, która nie zna rasy, pierwszy widok może być jednak szokiem. Gdzie jest pysk? Gdzie są oczy? Czy ten pies w ogóle widzi? Za tym wyglądem kryje się jednak potężny, niezależny pies stróżujący.
Shar Pei. Pies, który wygląda jak pomarszczony filozof
Shar Pei ma wygląd, którego trudno pomylić z jakąkolwiek inną rasą. Jego pofałdowana skóra, szeroki pysk, małe uszy i poważne spojrzenie sprawiają, że wygląda trochę jak pluszowy pies. Dla jednych jest osobliwy, dla innych rozczulający, ale jedno jest pewne: zapada w pamięć od pierwszego spojrzenia.
Zwłaszcza szczenięta Shar Pei robią ogromne wrażenie. Mają tyle fałd, że wydają się za duże na własne ciało. Dla jednych to czysty urok. Dla innych wygląd tak dziwny, że aż trudno oderwać wzrok.
Warto jednak dopisać jedną rzecz: zmarszczki nie są tylko ozdobą. Fałdy skóry i głęboko osadzone oczy mogą wymagać większej uwagi opiekuna. Może wyglądać zabawnie, ale nie jest zabawką.
Mastif neapolitański. Zmarszczki w rozmiarze XXL
Mastif neapolitański (The Neapolitan Mastiff or Mastino Napoletano) wygląda tak, jakby od zawsze miał pilnować bram starej włoskiej willi. To ogromny, ciężki pies o luźnej skórze, potężnej głowie i fałdach, które nadają mu surowy, niemal pomnikowy wygląd. Jego mina potrafi śmieszyć, ale rozmiar i postawa szybko przypominają, że to pies budzący duży respekt.
Dla jednych wygląda majestatycznie. Dla innych jak pomarszczony olbrzym z filmu fantasy. Właśnie dlatego często trafia do zestawień psów o najbardziej nietypowej urodzie. Nie jest subtelny, lekki ani "słodki" w klasycznym sensie. Jego wygląd ma w sobie przesadę: ciężar, fałdy, zwisające fafle i potężną sylwetkę.
To jednak nie jest pies do oceniania wyłącznie po minie. Mastif neapolitański to rasa stróżująca, wymagająca odpowiedzialnego opiekuna, przestrzeni, socjalizacji i doświadczenia. Jego wygląd robi pierwsze wrażenie, ale najważniejszy jest charakter i odpowiednie prowadzenie tak dużego psa.
Puli. Mały pies w dredach
Puli wygląda jak mniejsza, bardziej sprężysta wersja psa-mopa. Jego sierść tworzy naturalne sznury, które mogą zakrywać oczy, boki i nogi. W ruchu pies przypomina kudłatą kulę na sprężynach.
Ten wygląd jednych zachwyca, innych bawi, a jeszcze innych kompletnie dezorientuje. Bo gdzie jest pysk? Jak on widzi? Puli zdecydowanie nie mieści się w klasycznym kanonie psiej urody.
Za tą zabawną sylwetką stoi jednak energiczny, inteligentny i pracowity pies pasterski. Potrzebuje ruchu, zajęcia i kontaktu z człowiekiem. Sznury na sierści są efektowne, ale wymagają wiedzy i pielęgnacji. Puli nie jest tylko śmiesznym psem z dredami — to mały, czujny pracownik w bardzo nietypowym kostiumie.
Konkurs na najbrzydszego psa świata ma drugie dno
Temat "brzydkich psów" od lat wraca przy okazji konkursu World’s Ugliest Dog. Brzmi jak żart, ale sam konkurs ma cieplejsze przesłanie, niż sugeruje nazwa. Chodzi o pokazanie psów, które wyglądają inaczej, często są po przejściach, mają nietypowe cechy i mimo tego są kochane.
W 2025 roku zwyciężyła Petunia, bezwłosa mieszanka buldoga angielskiego i francuskiego. Jej historia dobrze pokazuje, że za "brzydkim" wyglądem często stoi coś więcej: ratunek, adopcja, leczenie, odpowiedzialna opieka i człowiek, który widzi w psie nie wadę, ale osobowość.
Dlatego takie zestawienia warto czytać z dystansem. Śmieszna mina, brak sierści albo pomarszczony pysk mogą przyciągnąć uwagę, ale pies nie jest memem. Każda rasa i każdy typ psa ma swoje potrzeby, temperament, możliwe problemy zdrowotne i wymagania pielęgnacyjne.
Najdziwniejsze psy często najbardziej zapadają w pamięć
Chiński grzywacz, affenpinscher, xolo, borzoi, komondor, Hairless Khala, Jonangi, American Hairless Terrier, Abyssinian Sand Terrier, shar pei, Bergamasco Sheepdog, mastif neapolitański i puli mają jedną wspólną cechę: nie wyglądają jak psy z jednej foremki.
Jedne są nagie, inne pomarszczone, jeszcze inne przypominają mop, dywan albo arystokratę z przesadnie długim nosem. Można się na ich widok uśmiechnąć, ale trudno odmówić im charakteru.
Może więc pytanie nie brzmi: "które psy są najbrzydsze?". Może lepiej zapytać: które psy mają urodę tak nietypową, że zostają w pamięci na zawsze? W świecie czworonogów odpowiedź jest prosta. Najbardziej niezwykłe pyski często kocha się najmocniej.