Właściciele psów robili o ponad 1,5 tys. kroków więcej. To nie jedyna różnica

Pies może zmienić nie tylko plan dnia, ale też poziom codziennej aktywności. W nowym badaniu właściciele czworonogów wykonywali średnio o ponad 1,5 tys. kroków dziennie więcej niż osoby bez psa. Po roku różnice dotyczyły również samopoczucia i zdrowia psychicznego.

Właściciele psów robili o 1,5 tys. kroków więcejWłaściciele psów robili o 1,5 tys. kroków więcej
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Właściciele psów robili więcej kroków

Badanie "Dog ownership, accelerometer-measured physical activity, and mental health in Chinese adults: a 12-month cohort study" objęło 258 dorosłych mieszkańców Hefei w Chinach. W grupie znalazło się 132 właścicieli psów i 126 osób, które nie miały psa.

Naukowcy nie pytali uczestników jedynie o to, ile się ruszają. Aktywność mierzono za pomocą akcelerometrów na początku badania, a następnie po sześciu i 12 miesiącach. Dzięki temu można było porównać rzeczywistą liczbę kroków i czas spędzany w ruchu.

Już pierwszy pomiar pokazał wyraźną różnicę. Właściciele psów wykonywali średnio 8707 kroków dziennie, podczas gdy pozostali uczestnicy – 7129 kroków. To różnica wynosząca około 1579 kroków każdego dnia.

Więcej było także bardziej intensywnego ruchu. Osoby mające psa poświęcały średnio 39,6 minuty dziennie na umiarkowaną lub intensywną aktywność fizyczną. W grupie bez psa było to 27,4 minuty.

Po roku różnica dotyczyła nie tylko ruchu

Badacze interesowali się również samopoczuciem uczestników. Sprawdzali nasilenie objawów depresyjnych i lękowych oraz poziom satysfakcji z życia.

Po 12 miesiącach właściciele psów osiągali korzystniejsze wyniki. Zgłaszali mniejsze nasilenie objawów depresyjnych i lękowych oraz większe zadowolenie z życia niż osoby, które psa nie miały.

Autorzy uwzględnili w analizach m.in. wiek, płeć, BMI, wykształcenie, dochody i porę roku. Związek między posiadaniem psa a większą aktywnością fizyczną nadal był widoczny po uwzględnieniu tych różnic.

Czy wszystko można wyjaśnić spacerami?

Najprostsze wyjaśnienie brzmi: właściciel psa częściej wychodzi z domu, więc więcej się rusza, a aktywność fizyczna poprawia samopoczucie. Naukowcy sprawdzili jednak, czy właśnie w ten sposób można wyjaśnić obserwowane różnice.

W analizie większa ilość umiarkowanej i intensywnej aktywności nie tłumaczyła w pełni związku między posiadaniem psa a lepszymi wynikami dotyczącymi zdrowia psychicznego.

Możliwe, że znaczenie mają również inne elementy życia z psem. Regularny rytm dnia, konieczność wychodzenia z domu, codzienny kontakt ze zwierzęciem czy częstsze spotkania z innymi ludźmi podczas spacerów mogą odgrywać rolę. Badanie nie pozwala jednak wskazać, który z tych czynników był najważniejszy.

Nie można też wykluczyć, że osoby decydujące się na psa już wcześniej różnią się pod pewnymi względami od tych, które zwierzęcia nie mają.

Pies nie jest receptą na lepsze zdrowie

Badanie miało charakter obserwacyjny. Nie można więc na jego podstawie stwierdzić, że samo posiadanie psa chroni przed depresją, zmniejsza lęk albo bezpośrednio poprawia kondycję psychiczną.

Wyniki pokazują jednak ciekawy związek: właściciele psów ruszali się więcej, a po roku uzyskiwali też korzystniejsze wyniki dotyczące samopoczucia. Co ważne, badanie trwało 12 miesięcy i nie opierało się wyłącznie na deklaracjach dotyczących aktywności.

Pies nie powinien być jednak traktowany jak sposób na poprawę kondycji czy nastroju. Jeśli myślisz o adopcji, najpierw upewnij się, że możesz zapewnić zwierzęciu codzienny ruch, opiekę, czas i stabilny dom. Ewentualne korzyści dla zdrowia opiekuna są dodatkiem do wspólnego życia, a nie powodem, dla którego warto brać psa.

Wybrane dla Ciebie