Pies przynosi piłkę i nie potrafi przestać. Ta zabawa może wymknąć się spod kontroli

Pies ciągle domaga się piłki, pilnuje jej i nie potrafi odpocząć po zabawie? U części zwierząt wyjątkowo silna motywacja do zdobywania zabawek łączy się z trudnością w wyciszeniu i krótszym snem w dzień.

Pies ciągle domaga się piłki i długo nie może się uspokoić?Pies ciągle domaga się piłki i długo nie może się uspokoić?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Pies ciągle domaga się piłki. Kiedy to problem?

Pies ciągle domaga się piłki, przynosi ją opiekunowi i wyraźnie cieszy się na kolejną rundę aportowania. Sama chęć zabawy nie jest niczym niepokojącym. Znaczenie ma przede wszystkim to, czy po schowaniu zabawki zwierzę potrafi zainteresować się czymś innym i stopniowo wrócić do spokoju.

U niektórych psów koncentracja na zabawce jest jednak wyjątkowo silna. Zwierzę może długo wpatrywać się w miejsce, w którym schowano piłkę, uporczywie domagać się jej oddania albo reagować dużym pobudzeniem, gdy zabawa dobiega końca. Naukowcy opisują takie zachowania jako przypominające pewne cechy uzależnień behawioralnych, ale nie stawiają psom formalnej diagnozy uzależnienia.

Temat zbadali Alja Mazzini i Stefanie Riemer. Ich praca "The high end of toy motivation in dogs: developmental predictors and relevance for sport and working dogs" ukazała się 15 lipca 2026 roku w czasopiśmie "Royal Society Open Science". Analiza objęła odpowiedzi dotyczące 1692 psów z 33 krajów.

Do oceny wykorzystano kwestionariusz AB-Q, czyli Addictive-like Behaviour Questionnaire for dogs. Składał się z 15 pozycji, a łączny wynik mógł wynosić od 15 do 75 punktów. Im był wyższy, tym silniejsze były zachowania związane z nadmiernym skupieniem na zabawce i trudnością w kontrolowaniu aktywności. Wynik nie służy jednak do samodzielnego diagnozowania psa.

Które psy osiągały najwyższe wyniki?

Najwyższy średni wynik AB-Q uzyskała grupa obejmująca m.in. owczarki niemieckie i belgijskie. Kolejne miejsca zajęły teriery, retrievery, płochacze i psy dowodne, a następnie psy zaganiające, do których zaliczono m.in. border collie. Niższe średnie wyniki odnotowano m.in. u psów gończych, szpiców i ras pierwotnych.

Nie oznacza to, że każdy owczarek, terier czy retriever będzie miał problem z zakończeniem zabawy. Badanie wskazuje na różnice między grupami, ale nie pozwala przewidzieć zachowania konkretnego psa wyłącznie na podstawie jego rasy.

Wyraźne różnice mogą mieć związek z wieloletnią selekcją zwierząt do pracy wymagającej wytrwałości, skupienia na nagrodzie i gotowości do powtarzania zadań. Autorzy nie przeprowadzali jednak badań genetycznych. Nie można więc stwierdzić, że ekstremalna motywacja do zabawki ma jednoznacznie potwierdzone podłoże dziedziczne.

Wyższe wyniki uzyskiwały również psy wykorzystywane w sporcie i pracy. W takich zadaniach silna motywacja do zdobycia piłki lub szarpaka jest zwykle zaletą. Pomaga utrzymać uwagę psa i może być wykorzystywana jako skuteczna nagroda podczas szkolenia. Zależność utrzymywała się także po uwzględnieniu różnic między grupami ras.

Znaczenie miał także wiek. Im starszy był pies, tym przeciętnie niższy uzyskiwał wynik. Przyczyną może być dojrzewanie samokontroli, doświadczenie zdobywane podczas treningu, mniejsze zainteresowanie intensywną zabawą lub ograniczenia fizyczne starszych zwierząt. Badanie nie pozwala rozstrzygnąć, które wyjaśnienie jest najważniejsze.

Sygnały mogą być widoczne już u szczeniaka

U dorosłych psów wyższy wynik AB-Q był związany z łatwością motywowania, nadmiernym pobudzeniem, trudnością w uspokojeniu się i mniejszą ilością snu w ciągu dnia. Badacze nie wiedzą jednak, czy mała ilość snu zwiększa pobudzenie, czy to silna motywacja i trudność z wyciszeniem ograniczają odpoczynek.

Nie stwierdzono natomiast istotnego związku między wynikiem dorosłych psów a szybkim uczeniem się, łatwym frustrowaniem czy trudnością w koncentracji podczas treningu. To ważne, ponieważ bardzo silne zainteresowanie piłką nie musi oznaczać, że pies ogólnie źle się skupia albo nie radzi sobie z nauką.

Opiekunowie odpowiadali również na pytania o zachowanie swoich psów między drugim a szóstym miesiącem życia. Wyższe wyniki u dorosłych zwierząt częściej łączyły się ze wspomnieniami, że jako szczenięta były łatwe do zmotywowania, nadmiernie pobudzone, miały trudności z koncentracją i długo wracały do spokoju po ekscytującym wydarzeniu.

Może to wskazywać, że część predyspozycji pojawia się wcześnie. Trzeba jednak zachować ostrożność. Psy nie były obserwowane przez badaczy od szczenięctwa do dorosłości. Informacje o pierwszych miesiącach życia pochodziły ze wspomnień właścicieli, na które mogło wpływać obecne zachowanie zwierzęcia.

Czy opiekun może nasilać fiksację?

Większość opiekunów psów z najwyższymi wynikami twierdziła, że nie zachęcała ich szczególnie intensywnie do interesowania się piłkami i szarpakami. Sugeruje to, że skrajna motywacja nie musi być wyłącznie skutkiem wielogodzinnego aportowania czy celowego rozbudzania zainteresowania zabawką.

Zależność nie była jednak prosta. Przy pierwszych czterech poziomach zachęcania większa aktywność właściciela wiązała się przeciętnie z niższymi wynikami. Psy otrzymujące najwięcej zachęt ponownie uzyskiwały jednak stosunkowo wysokie wartości.

Możliwe, że opiekunowie częściej próbują zainteresować zabawkami psy, które początkowo nie wykazują dużej motywacji. Z kolei właściciele zwierząt od początku mocno skupionych na piłce mogą celowo ograniczać zachęcanie. Autorzy zaznaczają jednocześnie, że u części już silnie zmotywowanych psów intensywne podsycanie zabawy może dodatkowo utrwalać nadmierne pobudzenie.

Badanie ankietowe pokazuje związki między cechami, ale nie pozwala wskazać przyczyny. Nie można na jego podstawie stwierdzić, że opiekun wywołał problem ani że ograniczenie piłki automatycznie go rozwiąże.

Więcej informacji o samym zachowaniu przyniosła wcześniejsza praca zespołu Alji Mazzini, opublikowana w 2025 roku w "Scientific Reports". Badacze obserwowali 105 psów wybranych ze względu na dużą motywację do zabawy. U 33 zwierząt zaobserwowali zestaw zachowań przypominających uzależnienie, m.in. uporczywe próby zdobycia niedostępnej zabawki i ograniczoną reakcję na inne bodźce.

Nie oznacza to, że jedna trzecia wszystkich psów jest "uzależniona od piłki". Do eksperymentu celowo wybierano zwierzęta szczególnie zainteresowane zabawkami. Wyniku nie można przenosić na całą populację.

Kiedy cenna cecha przestaje pomagać?

Silne zainteresowanie zabawką może być dużą zaletą u psów sportowych, ratowniczych i pracujących węchowo. Piłka lub szarpak często stają się dla nich wyjątkowo atrakcyjną nagrodą, która pomaga utrzymać skupienie i chęć do dalszej pracy.

Ta sama cecha może jednak stać się problemem, gdy pies traci elastyczność zachowania. Zamiast czerpać przyjemność z zabawy i później odpocząć, pozostaje napięty, nie potrafi przenieść uwagi na otoczenie i stale oczekuje następnego rzutu. Autorzy badania wskazują, że skrajnie silna i sztywna motywacja może utrudniać samoregulację oraz negatywnie wpływać na dobrostan, także u psów pracujących.

Nie każdy pies przynoszący piłkę wykazuje takie zachowania. Ważniejsza od liczby wykonanych rzutów jest odpowiedź na pytanie, czy zwierzę potrafi znieść przerwę, reagować na opiekuna i wrócić do codziennych czynności.

Sygnałem ostrzegawczym może być sytuacja, w której zabawka zaczyna wypierać sen, jedzenie, spokojne węszenie lub kontakt z człowiekiem. Uwagę powinny zwrócić także bardzo długie pobudzenie po zakończeniu aktywności, desperackie szukanie schowanej piłki oraz kontynuowanie gonitwy mimo zmęczenia albo bólu.

Jak zakończyć zabawę bez frustracji?

Nie trzeba całkowicie odbierać psu ulubionej zabawy. Lepiej zadbać o jej wyraźną strukturę. Zamiast rzucać piłkę do momentu, gdy zwierzę samo zrezygnuje, kończ krótką sesję, zanim osiągnie najwyższy poziom pobudzenia.

Wprowadź stałe hasło oznaczające koniec, nagródź oddanie zabawki i spokojnie schowaj ją poza zasięgiem psa. Zaleca się nauczenie zwierzęcia czytelnego sygnału informującego, że gra dobiegła końca.

Aportowanie warto przeplatać spokojniejszymi aktywnościami. Może to być szukanie smakołyków w trawie, swobodne węszenie, wolniejszy spacer albo gry wymagające używania nosa. Powtarzające się sprinty, gwałtowne skręty i hamowanie podczas aportowania mogą z czasem obciążać mięśnie oraz stawy.

Po zakończeniu zwróć uwagę, czy pies potrafi się napić, zareagować na proste polecenie, położyć lub zainteresować otoczeniem. Gdy nadal szczeka, krąży po mieszkaniu, uporczywie szuka piłki albo przez długi czas nie może odpocząć, następne sesje powinny być krótsze i spokojniejsze.

Jeżeli pies nie potrafi normalnie funkcjonować bez zabawki, broni jej, ignoruje jedzenie, wpada w silną panikę po jej schowaniu albo bawi się mimo bólu, skonsultuj się z lekarzem weterynarii. Po wykluczeniu problemów zdrowotnych poproś o pomoc wykwalifikowanego behawiorystę. Celem nie jest odebranie psu radości, lecz nauczenie go, że po zabawie bezpiecznie przychodzi czas na odpoczynek.

Wybrane dla Ciebie