Żmija ukąsiła psa? Liczą się pierwsze minuty

Ukąszenie psa przez żmiję może początkowo wyglądać jak nagły obrzęk pyska albo bolesna łapa. W Polsce zagrożeniem jest żmija zygzakowata, jedyny rodzimy jadowity wąż.

Żmija ukąsiła psa? Liczą się pierwsze minutyŻmija zygzakowata ukąsiła psa? Liczą się pierwsze minuty
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Nawet przy łagodnych objawach pies powinien jak najszybciej trafić do weterynarza, ponieważ jego stan może się szybko pogorszyć.

Ukąszenie psa przez żmiję. Jak je rozpoznać?

Ukąszenie psa przez żmiję najczęściej zdarza się wtedy, gdy zaciekawione zwierzę podchodzi do gada, próbuje go obwąchać albo wchodzi w wysoką trawę. Żmija zygzakowata zwykle unika konfrontacji i atakuje w samoobronie, gdy czuje się zagrożona lub nie ma możliwości ucieczki.

Ukąszenie psa przez żmiję. Jak je rozpoznać?
Ukąszenie psa przez żmiję. Jak je rozpoznać? (zdjęcie ilustracyjne) © Licencjodawca

Pierwszym objawem bywa szybko narastający, bolesny obrzęk. Pies może nagle zapiszczeć, zacząć kuleć, intensywnie lizać łapę albo mieć wyraźnie powiększony pysk. W gęstej sierści trudno dostrzec ślady zębów, a czasami widoczna jest tylko jedna lub dwie niewielkie ranki.

Objawy ukąszenia psa przez żmiję mogą pojawić się w ciągu kilku minut, ale czasem rozwijają się dopiero po kilkudziesięciu minutach. Poza bólem i obrzękiem mogą wystąpić:

  • osłabienie,
  • chwiejny chód,
  • ślinienie,
  • dyszenie,
  • wymioty,
  • biegunka,blade dziąsła.

W ciężkich przypadkach pojawiają się zaburzenia krzepnięcia, drżenia, trudności z oddychaniem lub utrata przytomności.

Szczególnie niebezpieczne jest ukąszenie w pysk, język lub szyję, ponieważ narastający obrzęk może utrudnić oddychanie. Przebieg zatrucia zależy również od wielkości i wieku psa, ilości wprowadzonego jadu, miejsca ukąszenia oraz czasu, który upłynął do rozpoczęcia leczenia.

Co zrobić w pierwszych minutach po ukąszeniu psa przez żmiję?

Przede wszystkim po ukąszeniu ogranicz ruch psa. Nie pozwalaj mu biegać ani samodzielnie wracać kilka kilometrów do samochodu. Małego psa najlepiej przenieść, a w przypadku większego zwierzęcia można poprosić inną osobę o podjechanie autem możliwie blisko miejsca zdarzenia.

Od razu zadzwoń do najbliższej lecznicy i powiedz, że podejrzewasz ukąszenie psa przez żmiję. Dzięki temu personel może przygotować się na przyjęcie zwierzęcia. Nie czekaj, aż pojawią się wymioty, osłabienie lub problemy z oddychaniem – takie ukąszenie wymaga szybkiej oceny weterynaryjnej.

Jeżeli widzisz żmiję, możesz zrobić zdjęcie z bezpiecznej odległości, ale nie próbuj jej łapać ani zabijać. W Polsce żmija zygzakowata jest objęta ochroną, a zbliżanie się do niej może skończyć się kolejnym ukąszeniem, tym razem człowieka.

W lecznicy pies może wymagać leków przeciwbólowych, płynów podawanych dożylnie oraz kontroli krwi, serca i pracy narządów. W cięższych przypadkach weterynarz może rozważyć zastosowanie surowicy przeciwjadowej, jeżeli jest dostępna i istnieją wskazania do jej podania.

Tego nie rób po ukąszeniu

Nie zakładaj opaski uciskowej ani ciasnego bandaża. Ograniczenie dopływu krwi nie zatrzyma działania jadu, a może zwiększyć miejscowe uszkodzenie tkanek. Miejsce ukąszenia psa przez żmiję najlepiej pozostawić w spokoju i jak najszybciej przewieźć pupila do lecznicy.

Nie przecinaj skóry, nie wyciskaj rany i nie próbuj wysysać jadu. Nie przykładaj również lodu, bardzo zimnych okładów ani źródeł ciepła. Takie domowe sposoby są nieskuteczne, mogą pogorszyć stan tkanek i przede wszystkim opóźniają rozpoczęcie właściwego leczenia.

Nie podawaj też na własną rękę leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych ani przeciwalergicznych przeznaczonych dla ludzi. Niektóre popularne preparaty są dla psów toksyczne, a część leków może zwiększać ryzyko krwawienia. O zastosowaniu jakiegokolwiek środka powinien zdecydować weterynarz.

Nie zakładaj, że brak wyraźnego obrzęku oznacza brak zagrożenia. Nie każde ukąszenie psa przez żmiję wiąże się z podaniem takiej samej ilości jadu, a nasilenie objawów może zmieniać się w kolejnych godzinach. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje szybka konsultacja weterynaryjna.

Gdzie pies może spotkać żmiję?

Żmija zygzakowata występuje na terenie całej Polski – zarówno na nizinach, jak i w górach. Można ją spotkać także w rejonach przygranicznych, między innymi w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, Tatrach i Sudetach, a także na Mazurach i Podlasiu. Najczęściej wybiera nasłonecznione obrzeża lasów, polany, wrzosowiska, wilgotne łąki, torfowiska i okolice bagien. Kryje się pod kamieniami, zwalonymi pniami, wśród korzeni drzew oraz w gęstych zaroślach.

W miejscach, w których mogą przebywać żmije, prowadź psa na krótszej smyczy i nie pozwalaj mu wkładać pyska pod kamienie, sterty gałęzi lub powalone drzewa. Ostrożność jest szczególnie ważna podczas ciepłych dni, gdy gady wychodzą z kryjówek i wygrzewają się na słońcu.

Spotkanej żmii należy dać możliwość spokojnego oddalenia się. Nie próbuj przesuwać jej kijem, czy zmuszać do ucieczki. Jest zwierzęciem płochliwym i zwykle wybiera wycofanie, ale może zaatakować, gdy zostanie osaczona.

Przed dłuższym spacerem lub wyjazdem z psem sprawdź, gdzie znajduje się najbliższa całodobowa lecznica weterynaryjna, i zapisz jej numer w telefonie. Gdy podejrzewasz ukąszenie psa przez żmiję, ogranicz jego ruch, skontaktuj się z weterynarzem i jedź do lecznicy od razu. Nie czekaj, aż pojawią się kolejne objawy.

Wybrane dla Ciebie