Jeden kleszcz może zarazić psa kilkoma chorobami. Naukowcy alarmują
Kleszcze od lat uznawane są za poważne zagrożenie dla zdrowia psów. Najnowsze badania pokazują jednak, że problem może być większy, niż dotąd sądzono. Naukowcy zwracają uwagę, że jeden kleszcz może przenosić więcej niż jeden patogen, choć nie zdarza się to w każdym przypadku. W praktyce oznacza to, że po jednym ukąszeniu u psa może rozwinąć się więcej niż jedna choroba.
Coraz więcej patogenów w środowisku
Jeszcze kilka lat temu najczęściej mówiło się o pojedynczych chorobach odkleszczowych. Dziś sytuacja wygląda inaczej.
Badania prowadzone w Europie Środkowej, m.in. w pracy „Diversity of ticks and tick-borne pathogens in ticks removed from dogs and cats” (Ghodrati i in., 2025), pokazują skalę problemu. W analizie z lat 2020–2022 przebadano ponad 4500 kleszczy usuniętych z psów i kotów.
Najczęściej występował gatunek Ixodes ricinus (65 proc.). Dużą część stanowił także Dermacentor reticulatus (blisko 30 proc.), który odgrywa istotną rolę w przenoszeniu chorób u psów.
Szczególnie niepokojące są wyniki badań molekularnych. Wśród ponad tysiąca przebadanych kleszczy aż 29 proc. zawierało co najmniej jeden patogen. Najczęściej wykrywano Anaplasma phagocytophilum (15 proc.), następnie bakterie z grupy Borrelia burgdorferi sensu lato (7 proc.) oraz pierwotniaki z rodzaju Babesia (6,5 proc.), głównie Babesia canis.
Wnioski są jednoznaczne – ryzyko kontaktu zwierząt z patogenami odkleszczowymi jest realne i dobrze udokumentowane w badaniach epidemiologicznych.
Koinfekcje mają duże znaczenie kliniczne
Szczególne obawy budzi zjawisko tzw. koinfekcji, czyli obecności więcej niż jednego patogenu u jednego kleszcza lub jednocześnie u zwierzęcia.
Choć takie przypadki nie należą do najczęstszych, mają duże znaczenie kliniczne. Potwierdzają to badania nad chorobami odkleszczowymi u zwierząt w Europie. Wskazują one, że współwystępowanie patogenów może prowadzić do cięższego przebiegu choroby i utrudniać postawienie jednoznacznej diagnozy.
W praktyce oznacza to, że organizm psa musi jednocześnie walczyć z kilkoma infekcjami,. Mogą dawać one podobne lub nakładające się objawy.
Podobne wnioski płyną z przeglądu naukowego „Ticks and tick-borne diseases in dogs: a review” opublikowanego w czasopiśmie Parasitology Research, gdzie podkreślono, że rosnąca różnorodność patogenów oraz ich współwystępowanie mogą istotnie wpływać na przebieg choroby i utrudniać diagnostykę.
Kleszcze nie znikają zimą
Zmienia się także okres aktywności kleszczy. Coraz częściej podkreśla się, że zagrożenie nie ogranicza się już wyłącznie do wiosny i lata. Te same badania z Europy Środkowej pokazują, że kleszcze są obecne przez cały rok. Choć ich aktywność jest najwyższa wiosną i jesienią, nie zanika również zimą.
To oznacza, że ryzyko kontaktu z nimi utrzymuje się znacznie dłużej niż wcześniej sądzono. Nie ogranicza się już tylko do jednego sezonu.
Skala problemu u psów jest duża
Dane dotyczące samych zwierząt również pokazują, jak kontakt z patogenami występuje stosunkowo często.
Badania prowadzone w Europie wskazują, że od kilku do kilkunastu procent psów ma przeciwciała przeciw patogenom takim jak Borrelia czy Anaplasma.
Oznacza to, że wiele zwierząt miało kontakt z drobnoustrojami przenoszonymi przez kleszcze, nawet jeśli nie rozwinęły się u nich wyraźne objawy choroby. W regionach o dużej liczbie kleszczy wartości te mogą być jeszcze wyższe.
Eksperci podkreślają, że rosnąca liczba patogenów oraz wydłużający się okres aktywności kleszczy sprawiają, że ryzyko dla psów jest dziś większe niż jeszcze kilka lat temu.
Co więcej, współczesne analizy coraz częściej wskazują na możliwość jednoczesnej ekspozycji na więcej niż jeden patogen.
Objawy łatwo przeoczyć
Największym wyzwaniem dla opiekunów jest to, że objawy chorób odkleszczowych często są niespecyficzne.
Pies może być osłabiony, apatyczny, mieć gorączkę lub problemy z poruszaniem się. Takie symptomy nie zawsze od razu kojarzą się z ukąszeniem kleszcza, zwłaszcza jeśli pojawiają się z opóźnieniem.
W przypadku koinfekcji objawy mogą się dodatkowo nakładać, co jeszcze bardziej utrudnia ich rozpoznanie.
Ryzyko rośnie z roku na rok
Eksperci podkreślają, że zmienia się nie tylko skala zagrożenia, ale także jego charakter. Coraz częściej nie chodzi już o jedną chorobę, lecz o złożone infekcje, które mogą mieć cięższy przebieg i wymagać bardziej zaawansowanej diagnostyki. W połączeniu z całoroczną aktywnością kleszczy sprawia to, że problem chorób odkleszczowych u psów staje się coraz bardziej aktualny.
Źródła:
- Ghodrati S. i in., Diversity of ticks and tick-borne pathogens in ticks removed from dogs and cats, 2025
- Sormunen J.J. i in., Ticks and tick-borne pathogens encountered by dogs and cats, 2025
- Kocoń A. i in., Exposure of domestic dogs and cats to ticks and tick-borne infections, Scientific Reports, 2022
- Bajer A. i in., Tick-borne pathogens in dogs from Central and North-Eastern Europe, 2022
- Parasitology Research