Jedna rybka w akwarium to za mało. Tych gatunków nie trzymaj pojedynczo

W sklepie zoologicznym można kupić jedną neonkę, jednego kiryska czy pojedynczą razborę. To jednak nie znaczy, że rybie wystarczy takie życie. Wiele popularnych gatunków akwariowych potrzebuje obecności innych przedstawicieli swojego gatunku. Nie wystarczy też kupić kilku przypadkowych ryb i uznać, że problem został rozwiązany.

Nie kupuj tylko jednej. Te ryby potrzebują towarzystwaNie kupuj tylko jednej. Te ryby akwariowe potrzebują towarzystwa
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Neonka potrzebuje innych neonek

Neon Innesa (Paracheirodon innesi) jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych mieszkańców domowych akwariów. Niewielkie ryby z charakterystycznym niebieskim pasem najczęściej kojarzymy właśnie z grupą przemieszczającą się po zbiorniku.

Neonki są rybami społecznymi, dlatego nie powinno się planować jednej czy dwóch sztuk. FishBase zaleca utrzymywanie ich w grupach liczących co najmniej pięć osobników. W poradnikach akwarystycznych można spotkać również zalecenia dotyczące większych grup. Zamiast traktować konkretną liczbę jako sztywną granicę, trzeba więc uwzględnić zarówno potrzeby społeczne ryb, jak i możliwości zbiornika.

Sama większa liczba ryb nie zapewni im jednak dobrych warunków. Znaczenie mają również przestrzeń, stabilne parametry wody, filtracja i sposób urządzenia akwarium. Jeżeli zbiornik jest zbyt mały lub już przepełniony, dokupienie kolejnych ryb tylko po to, aby powiększyć grupę, nie rozwiąże problemu.

Kiryski też nie powinny spędzać życia samotnie

Kiryski często są przedstawiane jako "ryby denne", a czasami wręcz jako "czyściciele akwarium". Takie określenie może prowadzić do błędnego przekonania, że wystarczy kupić jednego kiryska, który będzie zbierał resztki pokarmu z dna.

To jednak ryby społeczne, które obserwuje się w grupach podczas żerowania i odpoczynku. Planując ich obsadę, trzeba brać pod uwagę konkretny gatunek, ponieważ pod nazwą "kiryski" kryje się wiele różnych ryb o nieidentycznych wymaganiach.

Znaczenie ma również skład grupy. Kilka kirysków należących do różnych gatunków nie musi być odpowiednikiem grupy złożonej z przedstawicieli tego samego gatunku.

Przy ich wyborze nie można też patrzeć wyłącznie na liczbę litrów. Ważna jest powierzchnia dna, rodzaj podłoża, parametry wody oraz inni mieszkańcy akwarium. Kiryski nie są elementem wyposażenia ani "ekipą sprzątającą", którą dodaje się do zbiornika wyłącznie po to, by zjadała resztki.

Razbory i danio również potrzebują towarzystwa

Podobne potrzeby mają inne niewielkie ryby często spotykane w domowych akwariach. Razbora klinowa (Trigonostigma heteromorpha) jest gatunkiem utrzymywanym w grupie. FishBase podaje co najmniej pięć osobników. W naturze ryby te również spotykane są w licznych skupiskach.

Do ryb grupowych należy także popularne danio pręgowane (Danio rerio). W jego przypadku szczególnie dobrze widać, dlaczego nie można dobierać wielkości akwarium wyłącznie na podstawie długości ciała ryby. Danio jest niewielkie, ale bardzo aktywne.

Potrzebuje więc nie tylko innych przedstawicieli swojego gatunku, lecz także przestrzeni do pływania. Przekonanie, że mała ryba automatycznie nadaje się do bardzo małego akwarium, może prowadzić do źle dobranej obsady.

Gupik to trochę inny przypadek

Gupik (Poecilia reticulata) również jest rybą społeczną, ale jego zachowania nie są identyczne jak u neonek czy razbor. Przy planowaniu obsady szczególnego znaczenia nabiera płeć ryb.

Samce intensywnie zabiegają o samice. Badania nad gupikami wykazały, że zachowania seksualne samców mogą wpływać nawet na kontakty samic z innymi samicami. Dlatego przypadkowe zestawienie płci może oznaczać dla samic ciągłą presję ze strony samców.

Jest jeszcze jeden problem. Gupiki są żyworodne i łatwo rozmnażają się w akwarium. Połączenie samców i samic może więc szybko doprowadzić do pojawienia się młodych, a wraz z nimi do znacznego zwiększenia obsady.

Przed zakupem kilku kolorowych gupików trzeba zatem przemyśleć nie tylko wielkość akwarium, ale również skład grupy i to, co zrobimy w przypadku pojawienia się potomstwa.

Sześć ryb nie jest uniwersalną zasadą

W poradach akwarystycznych często można spotkać zalecenie, aby ryby społeczne trzymać w grupach liczących co najmniej sześć osobników. Nie należy jednak traktować tej liczby jak przepisu pasującego do każdego gatunku. Poszczególne ryby różnią się zachowaniem, aktywnością, wielkością i potrzebami społecznymi.

Nie każda grupa jest też ławicą pływającą przez cały czas w zwartym szyku. Ryby mogą utrzymywać kontakt z innymi przedstawicielami swojego gatunku, a jednocześnie okresowo rozpraszać się po zbiorniku. Zachowanie grupy może również zmieniać się zależnie od sytuacji.

Dlatego zamiast zaczynać od pytania "ile rybek zmieści się w moim akwarium?", lepiej najpierw wybrać gatunek. Dopiero później można sprawdzić jego docelową wielkość, aktywność, potrzeby społeczne oraz wymagania dotyczące wody i przestrzeni.

Jeżeli w akwarium znajduje się już samotna ryba gatunku społecznego, rozwiązaniem nie zawsze jest natychmiastowe dokupienie kilku kolejnych. Najpierw trzeba ocenić, czy zbiornik pomieści całą grupę i czy zapewni jej odpowiednie warunki.

Kilka różnych gatunków po jednej lub dwie sztuki może wyglądać efektownie, ale niekoniecznie tworzy dobrze dobraną obsadę. Akwarium lepiej planować wokół potrzeb konkretnych gatunków niż liczby kolorowych ryb, które chcemy w nim zobaczyć.

Wybrane dla Ciebie