66 proc. młodych traktuje zwierzęta jak dzieci. Starsze pokolenia myślą inaczej

Młodzi częściej traktują psy i koty jak własne dzieci, a starsi widzą w nich przede wszystkim towarzyszy życia. Różnice dotyczą także wydatków, wizyt u weterynarza i wspólnego spędzania czasu. Pokazują to wyniki dwóch amerykańskich ankiet przeprowadzonych na zlecenie firm Rover i Vetster, w których uczestniczyło łącznie 3000 opiekunów zwierząt.

Które pokolenie lepiej opiekuje się psami?Które pokolenie lepiej opiekuje się psami?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Najważniejsze informacje:

  • W ankiecie Rover 51 proc. przedstawicieli pokolenia Z i 48 proc. milenialsów uznało, że opieka nad zwierzęciem może być przygotowaniem do rodzicielstwa.
  • Według badania Vetster młodzi opiekunowie deklarowali wyższe miesięczne wydatki na zwierzęta niż baby boomers.
  • Milenialsi częściej zabierali zwierzęta do restauracji, pracy i na wakacje.
  • Wyniki dotyczą amerykańskich właścicieli psów i kotów. Nie pokazują, które pokolenie zapewnia zwierzętom lepszą opiekę.

Dla młodych pies lub kot coraz częściej jest jak dziecko

W lutym 2026 roku firma Rover przeprowadziła za pośrednictwem Pollfish ankietę wśród 1000 amerykańskich opiekunów zwierząt. Pytania dotyczyły między innymi więzi ze zwierzęciem, wydatków, opieki i codziennych przyzwyczajeń.

66 proc. przedstawicieli pokolenia Z zadeklarowało, że postrzega swoje zwierzęta jak dzieci.

Wśród młodszych respondentów częściej pojawiało się również przekonanie, że przyjęcie zwierzęcia pod opiekę może być przygotowaniem do rodzicielstwa.

Tak odpowiedziało 51 proc. osób z pokolenia Z i 48 proc. milenialsów. Wśród baby boomers odsetek wynosił 28 proc.

Podobne różnice wykazała ankieta przeprowadzona przez Talker Research na zlecenie Vetster w kwietniu 2025 roku. Wzięło w niej udział 2000 pracujących właścicieli psów i kotów, po 500 osób z każdego z czterech pokoleń.

W tym badaniu 48 proc. przedstawicieli pokolenia Z zadeklarowało, że w sposobie postrzegania swojej relacji ze zwierzęciem nie dostrzega różnicy między nim a ludzkim dzieckiem.

Starsze pokolenia częściej wybierały inne określenia. Wśród przedstawicieli pokolenia X 54 proc., a wśród baby boomers 51 proc. nazywało swoich podopiecznych po prostu zwierzętami domowymi. Odpowiednio 37 i 39 proc. postrzegało je jako towarzyszy lub źródło wsparcia. Nie oznacza to, że młodsi opiekunowie kochają zwierzęta bardziej. Różni się przede wszystkim sposób, w jaki opisują więź z nimi.

Milenialsi częściej zabierają zwierzęta do restauracji i na wakacje

Wyniki Rover pokazują, że różnice pokoleniowe dotyczą również codziennych aktywności.

63 proc. milenialsów deklarowało zabieranie zwierzęcia podczas załatwiania spraw poza domem, a 61 proc. odwiedzało z nim wybiegi dla psów. Do pracy zabierało zwierzę 14 proc. respondentów z tej grupy.

Z kolei 37 proc. milenialsów chodziło ze zwierzętami do restauracji lub barów, które dopuszczają ich obecność. Było to około dwukrotnie częstsze niż wśród baby boomers.

Różnice pojawiły się również przy planowaniu urlopów. Połowa ankietowanych baby boomers deklarowała, że nigdy nie zabiera zwierzęcia na wakacje. Wśród milenialsów takiej odpowiedzi udzieliło 22 proc., a w pokoleniu X – 35 proc.

Nie oznacza to jednak, że pozostawianie psa w domu jest gorszym rozwiązaniem. Niektóre zwierzęta dobrze znoszą podróże i nowe miejsca, inne wolą przewidywalne otoczenie oraz opiekę zaufanej osoby.

Młodsi opiekunowie wydają więcej i częściej korzystają z dodatkowych usług

W ankiecie Vetster przedstawiciele pokolenia Z deklarowali średnie miesięczne wydatki na zwierzęta w wysokości 216,20 dolara. Wśród baby boomers średnia wynosiła 134 dolary.

Czy traktowanie psa jak dziecka rzeczywiście mu służy?
Czy traktowanie psa jak dziecka rzeczywiście mu służy? © Licencjodawca

Różnice dotyczyły także korzystania z pomocy specjalistów. Według Rover 23 proc. przedstawicieli pokolenia Z uważało trenerów zwierząt za ważną część zespołu wspierającego opiekę nad pupilem. Wśród baby boomers było to 6 proc.

Młodsi respondenci częściej wskazywali również na znaczenie groomerów, opiekunów i osób wyprowadzających psy. Dla starszych pokoleń większą rolę odgrywała pomoc rodziny i znajomych.

W ankiecie Rover 71 proc. przedstawicieli pokolenia Z i 69 proc. milenialsów deklarowało wizyty u weterynarza kilka razy w roku lub zawsze wtedy, gdy zauważą coś niepokojącego. W pokoleniu X odsetek ten wynosił 57 proc., a wśród baby boomers 52 proc.

Wyniki obejmują zarówno regularne wizyty, jak i konsultacje podejmowane w reakcji na objawy. Nie można więc na ich podstawie stwierdzić, że młodsi opiekunowie częściej wykonują badania profilaktyczne.

Wyższe wydatki również nie świadczą automatycznie o lepszej opiece. Pies przewlekle chory może wymagać kosztownego leczenia, podczas gdy zdrowe zwierzę potrzebuje przede wszystkim odpowiedniego żywienia, ruchu i regularnej kontroli stanu zdrowia.

Czy traktowanie psa jak dziecka rzeczywiście mu służy?

Niezależnie od wieku właściciela pies ma potrzeby wynikające ze swojego gatunku, wieku, temperamentu i stanu zdrowia. Nie zawsze pokrywają się one z oczekiwaniami człowieka.

Wspólne wyjazdy, szkolenia czy dodatkowe aktywności mogą wzbogacać życie zwierzęcia, jeśli są dostosowane do jego możliwości. Nie każdy pies lubi jednak zatłoczone restauracje, długie podróże czy kontakt z dużą liczbą obcych ludzi.

Równie ważne są odpoczynek, możliwość spokojnego węszenia podczas spacerów, przewidywalny rytm dnia i poczucie bezpieczeństwa. Kupowanie kolejnych akcesoriów nie zastąpi codziennej uwagi poświęcanej zwierzęciu.

Wiek opiekuna nie przesądza o jakości opieki. Zarówno młodsze, jak i starsze osoby mogą dobrze rozpoznawać potrzeby swoich zwierząt albo popełniać błędy.

W Polsce również można spotkać różne podejścia do opieki nad psami. Jedni zabierają je na wakacje, zapisują na szkolenia i korzystają z psich hoteli, inni wolą codzienne spacery, spokojny dom i pomoc rodziny podczas wyjazdów. Amerykańskie ankiety nie pokazują, które podejście jest lepsze. Wiele zależy od samego psa – jego charakteru, wieku i potrzeb, a nie od tego, do którego pokolenia należy właściciel.

Dla psa najważniejsze nie jest to, czy człowiek nazywa go swoim dzieckiem, przyjacielem czy pupilem. Liczy się to, jak wygląda jego codzienne życie i czy opiekun potrafi odpowiedzieć na jego rzeczywiste potrzeby.

Źródła

  1. Rover, "How Do Different Generations Think About Pet Parenthood in 2026?", raport oparty na ankiecie Pollfish przeprowadzonej w lutym 2026 roku wśród 1000 amerykańskich opiekunów zwierząt.
  2. Vetster, "Generational attitudes towards pet parenthood: A Vetster survey", opublikowano 14 maja 2025 roku, aktualizacja 30 września 2026 roku. Ankieta Talker Research przeprowadzona 17–22 kwietnia 2025 roku wśród 2000 pracujących amerykańskich właścicieli psów i kotów.

W raporcie opublikowanym 7 kwietnia 2026 roku firma Rover przedstawiła wyniki ankiety dotyczącej różnic pokoleniowych w opiece nad zwierzętami. Podobne zagadnienie analizowała firma Vetster, która opublikowała swoje wyniki 14 maja 2025 roku, a materiał zaktualizowała we wrześniu 2026 roku.

Wybrane dla Ciebie