W tym artykule:
- Trujące czy jadowite? Różnica tkwi w sposobie działania
- Zwierzęta, które mogą zatruć po zjedzeniu — lub bronią się toksyną w skórze
- Jad wprowadzany przez ukąszenie, użądlenie lub czułki
- Węże, pająk i skorpion: siła jadu to tylko część historii
- Czy z jadu można zrobić lek?
- Co przygotować przed wyjazdem w miejsca, gdzie żyją jadowite zwierzęta?
Trujące czy jadowite? Różnica tkwi w sposobie działania
Zwierzę trujące może zaszkodzić, gdy zawarta w jego ciele substancja zostanie połknięta albo przedostanie się do organizmu inną drogą. Zwierzę jadowite samo ją wprowadza — przez ukąszenie, ukłucie żądłem lub kolcem. Kostkomeduza wykorzystuje komórki parzydełkowe w czułkach. Nie wszystkie takie zdarzenia mają ten sam przebieg, nawet jeśli objawy dotyczą układu nerwowego.
Zwierzęta, które mogą zatruć po zjedzeniu — lub bronią się toksyną w skórze
Rozdymkowate (pufferfish, rodzina Tetraodontidae) żyją w ciepłych wodach różnych części świata, szczególnie w rejonie Indo-Pacyfiku. Niektóre gatunki mogą zawierać tetrodotoksynę, zwłaszcza w wątrobie, gonadach, jelitach i skórze. Po zjedzeniu toksycznej ryby mogą pojawić się mrowienie i drętwienie ust, a następnie osłabienie mięśni oraz trudności z oddychaniem. Pierwsze objawy występują czasem już po 10 minutach, ale mogą też pojawić się dopiero po kilku godzinach. Na tetrodotoksynę nie ma swoistej odtrutki.
Tę samą substancję ma w skórze traszka szorstkoskóra (rough-skinned newt, Taricha granulosa). Wykorzystuje ją do obrony przed drapieżnikami, które próbują ją zjeść. Nie wstrzykuje toksyny kolcem ani zębami. Stężenie tetrodotoksyny może różnić się między populacjami traszek.
Liściołaz żółty (golden poison frog, Phyllobates terribilis) żyje w lasach deszczowych Kolumbii. Jego skóra zawiera batrachotoksynę, a jaskrawe ubarwienie ostrzega drapieżniki przed próbą zjedzenia żaby. Substancja zakłóca przekazywanie sygnałów między nerwami a mięśniami. Liściołaz nie wstrzykuje jej podczas ukąszenia. Dla człowieka zagrożenie pojawia się wtedy, gdy toksyna dostanie się do organizmu, na przykład przez ranę lub błony śluzowe.
Toksyny mogą znajdować się nawet w piórach. U ptaka hooded pitohui (Pitohui dichrous) z Nowej Gwinei badacze wykryli związki z grupy batrachotoksyn w skórze i upierzeniu. Największe stężenia stwierdzali właśnie na zewnętrznych częściach ciała ptaka, z którymi może zetknąć się drapieżnik. Ilość toksyn różniła się jednak między badanymi osobnikami i populacjami.
Ptak prawdopodobnie pozyskuje toksyny z pożywienia, zamiast wytwarzać je sam. Naukowcy znaleźli w jego pokarmie chrząszcze z rodzaju Choresine, które również zawierają batrachotoksyny. Badanie wskazuje je jako możliwe źródło substancji, lecz nie rozstrzyga, czy są jej jedynym źródłem dla wszystkich populacji pitohuja.
Podczas badań osoby mające kontakt z tymi ptakami zgłaszały kichanie, łzawienie i podrażnienie. Reakcje nie były jednakowe: przy osobnikach z populacji o mniejszej zawartości toksyn były słabsze lub nie występowały. Substancje znajdują się w skórze i piórach ptaka, więc kontakt z nimi może nastąpić podczas jego chwytania.
Jeszcze inną strategię stosuje zaskroniec tygrysi (tiger keelback, Rhabdophis tigrinus). Badania wykazały, że może przejmować substancje obronne ze zjadanych ropuch i przechowywać je w gruczołach na karku. Tam, gdzie nie ma dostępu do ropuch, skład jego wydzieliny może być inny. Gatunek ten ma również własny aparat jadowy związany z ukąszeniem. Jest więc szczególnie ciekawym przykładem zwierzęcia korzystającego z dwóch rodzajów chemicznej obrony.
Ropucha aga (cane toad, Rhinella marina) pochodzi z Ameryki Środkowej i Południowej. Została sprowadzona do Australii, gdzie rozprzestrzeniła się poza miejscami introdukcji. Za oczami ma duże gruczoły wydzielające toksyczną substancję. Dla zwierzęcia, które spróbuje ją zjeść, może to być śmiertelna pułapka. Ropucha nie wstrzykuje jadu podczas ukąszenia — substancja stanowi obronę przed drapieżnikami.
Ryba może też stać się toksyczna przez łańcuch pokarmowy. Tak dzieje się w przypadku ciguatery — zatrucia po zjedzeniu niektórych ryb rafowych, na przykład dużych drapieżnych gatunków. Źródłem toksyn są mikroskopijne organizmy morskie; substancje przechodzą przez kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego i mogą gromadzić się w rybach. CDC opisuje po takim posiłku objawy żołądkowo-jelitowe oraz neurologiczne. To inny mechanizm niż obecność tetrodotoksyny u rozdymki.
Jad wprowadzany przez ukąszenie, użądlenie lub czułki
Ośmiornice niebieskopierścieniowe (blue-ringed octopuses, rodzaj Hapalochlaena) mogą przekazać tetrodotoksynę podczas ukąszenia. Substancja znajduje się w wydzielinie ich gruczołów ślinowych. Do ukąszenia może dojść, gdy człowiek bierze ośmiornicę do ręki. W ciężkim przypadku porażenie obejmuje mięśnie potrzebne do oddychania.
Osa morska (Australian box jellyfish, Chironex fleckeri) występuje w tropikalnych wodach u północnych wybrzeży Australii. Gdy jej czułki zetkną się ze skórą, komórki parzydełkowe wprowadzają jad.
Szkaradnice (stonefish, rodzaj Synanceia) żyją w płytkich, ciepłych wodach Oceanu Indyjskiego i zachodniej części Pacyfiku, także u wybrzeży Australii. Dzięki kamuflażowi trudno je zauważyć na dnie. Przypadkowe nadepnięcie na rybę może skończyć się ukłuciem kolcem, które powoduje silny ból i obrzęk, a czasem także groźne objawy ogólne.
Jadowite kolce mają również skrzydlice (lionfish, rodzaj Pterois). Pochodzą z rejonu Indo-Pacyfiku, ale rozprzestrzeniły się także w zachodnim Atlantyku i Morzu Karaibskim. Ich ukłucie jest bolesne; nie należy jednak zakładać, że ma taki sam przebieg jak ukłucie szkaradnicy.
Stożki (cone snails, rodzina Conidae) to morskie ślimaki o wzorzystych muszlach. Polują za pomocą zmodyfikowanego zęba, który działa jak harpun i wprowadza jad w ciało ofiary. Jednym z gatunków niebezpiecznych dla człowieka jest stożek geograficzny (geography cone, Conus geographus). Choć jego muszla może wyglądać jak ciekawa pamiątka, żywego ślimaka nie należy brać do ręki. Jadowity ząb może przebić nawet piankę nurkową.
Również dziobak australijski (platypus, Ornithorhynchus anatinus) jest zwierzęciem jadowitym. Samiec ma na tylnych nogach ostrogi połączone z gruczołami jadowymi. Według Australian Museum jad powoduje u ludzi bardzo silny ból, ale nie jest uznawany za śmiertelny. Dziobak pokazuje więc, że zwierzę jadowite nie musi należeć do grupy "najbardziej zabójczych".
Węże, pająk i skorpion: siła jadu to tylko część historii
Tajpan pustynny (inland taipan, Oxyuranus microlepidotus) ma jad wyjątkowo silny w standardowych testach na myszach. Ukąszenia ludzi są jednak rzadkie. Dla porównania mamba czarna (black mamba, Dendroaspis polylepis) ma jad o silnym działaniu neurotoksycznym, a zatrucie po jej ukąszeniu stanowi poważny problem medyczny w części Afryki. WHO podkreśla, że jady węży mogą powodować porażenie mięśni oddechowych, krwawienie i uszkodzenia tkanek; skutki zależą od gatunku.
Podkopnik lejkowaty (Sydney funnel-web spider, Atrax robustus) wprowadza jad przez ukąszenie. Australian Museum zaleca natychmiastową pomoc medyczną po takim zdarzeniu. Jednocześnie podaje, że od wprowadzenia surowicy przeciwjadowej nie odnotowano zgonów po ukąszeniach tego pająka. Dostęp do leczenia zmienia więc rzeczywiste ryzyko, nawet gdy jad pozostaje niebezpieczny.
Skorpion indyjski czerwony (Indian red scorpion, Hottentotta tamulus; w części publikacji medycznych: Mesobuthus tamulus) wprowadza jad żądłem. Badania kliniczne opisują u dzieci po jego ukłuciu nie tylko ból, lecz także poważne zaburzenia pracy serca i płuc. To przykład, przy którym wiek osoby poszkodowanej i szybki dostęp do leczenia mają duże znaczenie.
Czy z jadu można zrobić lek?
Badanie jadu pozwoliło opracować leki, ale gotowy preparat nie jest surowym jadem. Ma określony skład, dawkę i sposób podawania.
- Kaptopryl powstał dzięki badaniom nad peptydami z jadu węża Bothrops jararaca (jararaca). Jest stosowany między innymi do obniżania ciśnienia krwi.
- Eksenatyd, stosowany w leczeniu cukrzycy typu 2, opracowano na podstawie peptydu odkrytego u helodermy arizońskiej (Gila monster, Heloderma suspectum).
- Zykonotyd, lek na ciężki ból przewlekły, jest syntetyczną wersją peptydu odkrytego w jadzie stożka Conus magus.
Po zjedzeniu podejrzanej ryby albo ukąszeniu czy ukłuciu przez potencjalnie jadowite zwierzę potrzebna jest szybka ocena medyczna. Objawy, które zaczynają się po kilku minutach, nie oznaczają automatycznie śmierci w kilka minut. Drętwienie, narastające osłabienie oraz trudności z mówieniem, połykaniem lub oddychaniem są jednak sygnałem, by natychmiast wezwać pomoc.
Co przygotować przed wyjazdem w miejsca, gdzie żyją jadowite zwierzęta?
Przed podróżą sprawdź, jakie zwierzęta występują w regionie, który zamierzasz odwiedzić. Zapisz lokalny numer alarmowy i ustal, gdzie znajduje się najbliższy szpital. Jeśli planujesz pobyt z dala od miast, dowiedz się także, jak dotrzeć do placówki medycznej po ukąszeniu lub ukłuciu.
Zabierz podstawową apteczkę, naładowany telefon i powerbank. Na spacery po zmroku przydadzą się latarka oraz pełne buty. Nie sięgaj ręką do szczelin, pod kamienie ani do miejsc, których nie widzisz. Podczas kąpieli i nurkowania stosuj się do lokalnych ostrzeżeń; nie podnoś ośmiornic, stożków ani innych nieznanych zwierząt.
Nie ma szczepienia chroniącego przed jadem tych zwierząt. Szczepienia przed podróżą dotyczą chorób zakaźnych i zależą od celu oraz charakteru wyjazdu. Warto omówić je z poradnią medycyny podróży co najmniej 4–6 tygodni przed wyjazdem. Apteczka również nie zastąpi leczenia: po ukąszeniu lub ukłuciu przez potencjalnie jadowite zwierzę trzeba pilnie uzyskać pomoc medyczną.
Może Cię zainteresować: