Nagła niechęć do schodów może jednak oznaczać ból stawów, problem z kręgosłupem, osłabienie mięśni, pogorszenie wzroku albo zaburzenia neurologiczne. Zamiast ciągnąć psa za smycz i namawiać przysmakiem, warto najpierw przyjrzeć się temu, co zmieniło się w jego ruchach.
Schody pokazują to, czego nie widać na zwykłym spacerze
Chodzenie po płaskiej powierzchni nie wymaga od psa tego samego sposobu pracy ciała co pokonywanie stopni. Potwierdzają to niewielkie badania kinematyczne prowadzone na zdrowych zwierzętach. W publikacjach "Kinematics of Stair Ascent in Healthy Dogs" oraz "Kinematic Analysis of the Pelvic Limbs of Healthy Dogs During Stair and Decline Slope Walking" wykazano, że wchodzenie i schodzenie zmienia sposób zginania oraz prostowania bioder, kolan i stawów skokowych. Osobne analizy kończyn przednich pokazały również różnice w pracy barków i łokci. Problem, który podczas spokojnego spaceru po płaskim podłożu pozostaje niemal niewidoczny, może więc ujawnić się właśnie przy schodach.
Znaczenie ma również to, czy pies unika wchodzenia, schodzenia, czy obu tych czynności. Nie pozwala to samodzielnie postawić diagnozy, ale jest ważną wskazówką dla lekarza. Jeden pies zatrzymuje się przed pierwszym stopniem, inny próbuje wejść, lecz porusza się powoli i stawia tylne łapy razem. Kolejny wchodzi bez większego problemu, ale boi się zejść i długo stoi na krawędzi. Warto zwrócić uwagę na te szczegóły, zamiast ograniczać opis do stwierdzenia, że "nie lubi schodów".
Ból nie zawsze zaczyna się od wyraźnej kulawizny
Nie każdy cierpiący pies popiskuje, podnosi łapę albo gwałtownie reaguje na dotyk. Pierwszym objawem bólu może być właśnie rezygnacja z czynności, które wcześniej nie sprawiały trudności. Pies zaczyna wolniej wstawać, niechętnie wskakuje do samochodu, omija śliską podłogę, krócej się bawi albo zatrzymuje się przed schodami. Takie zmiany bywają mylone z lenistwem lub spokojniejszym charakterem związanym z wiekiem.
Jeżeli niechęć narastała stopniowo, jedną z możliwych przyczyn jest choroba zwyrodnieniowa stawów. To przewlekła i bolesna choroba, która u psów nie zawsze zaczyna się dopiero na starość. Jej rozwój może mieć związek z budową układu kostnego, dawnym urazem, dysplazją, przeciążeniem lub niestabilnością stawu. Objawy często nasilają się z czasem, a opiekun najpierw zauważa jedynie, że pies zwolnił i niechętnie wykonuje bardziej wymagające ruchy.
Ważny jest także moment pojawienia się problemu. Stopniowe pogarszanie sprawności u starszego psa może wskazywać na przewlekłe dolegliwości, ale nagła odmowa wejścia na schody po zabawie, skoku lub poślizgnięciu powinna nasuwać podejrzenie urazu. Naciągnięcie mięśnia, uszkodzenie więzadła, bolesność łapy czy uraz pleców nie zawsze od razu powodują spektakularną kulawiznę.
Biodra, kolana i kręgosłup mogą odebrać pewność ruchu
Problemy z biodrami często objawiają się bólem i osłabieniem tylnych kończyn. Pies może wolniej podnosić się z posłania, chwiać zadem, niechętnie biegać i odmawiać wchodzenia po schodach. Dysplazja bioder może dawać objawy już u młodych zwierząt, ale łagodniejsze zmiany bywają zauważane dopiero później, gdy w stawie rozwija się zwyrodnienie.
Źródłem problemu może być również kolano. Przy zwichnięciu rzepki pies czasami nagle unosi kończynę na kilka kroków, potrząsa nią lub prostuje ją, po czym ponownie zaczyna chodzić normalnie. Przy większym nasileniu kulawizna pojawia się częściej i może utrudniać pokonywanie schodów. Uszkodzenie więzadła krzyżowego także może powodować niechęć do obciążania kończyny, choć stopień bólu i sposób poruszania się różnią się między psami.
Nie wolno pomijać kręgosłupa. Choroby krążków międzykręgowych, ucisk na nerwy i inne problemy neurologiczne mogą powodować ból szyi lub pleców, chwiejny chód, słabość kończyn, potykanie się i niechęć do wykonywania ruchów wymagających zmiany pozycji ciała. Przy zmianach w odcinku szyjnym pies może trzymać głowę nisko, poruszać szyją bardzo ostrożnie i wykazywać osłabienie przednich łap.
Czasem problem nie zaczyna się w stawach
Pies może zatrzymać się przed schodami, mimo że jego łapy i stawy nie wykazują wyraźnej bolesności. Jednym z możliwych powodów jest pogarszający się wzrok. Zwierzę może gorzej oceniać wysokość i krawędzie stopni, szczególnie przy słabym oświetleniu, jednolitym kolorze schodów albo na konstrukcji bez pełnych podstopnic. Wczesne problemy ze wzrokiem nie zawsze prowadzą od razu do wpadania na meble. Pierwszym sygnałem może być ostrożniejsze poruszanie się, rezygnowanie ze skoków i właśnie wahanie przed wejściem na schody.
U starszego psa trzeba również brać pod uwagę zaburzenia poznawcze. Ich charakterystycznymi objawami są dezorientacja, gubienie się w znanym otoczeniu, zmiany rytmu snu, nocne krążenie po domu, załatwianie się w mieszkaniu oraz utrata wcześniej wyuczonych zachowań. Pies może stanąć przed schodami i wyglądać tak, jakby nie wiedział, jak rozpocząć dobrze znaną czynność. Samo unikanie stopni nie wystarcza jednak do rozpoznania psiej demencji. Najpierw trzeba wykluczyć ból, choroby neurologiczne, pogorszenie zmysłów i inne problemy zdrowotne.
Nagłe problemy z równowagą mogą mieć także związek z układem przedsionkowym, który odpowiada za utrzymanie prawidłowej pozycji ciała. Wtedy niechęci do schodów zwykle towarzyszą inne objawy: przechylenie głowy, zataczanie się, upadanie na jedną stronę, dezorientacja lub szybkie, mimowolne ruchy oczu. Takiej zmiany nie należy traktować jako zwykłego strachu przed stopniami.
Jeden poślizg może zmienić zachowanie psa
Nie każda odmowa jest objawem choroby. Pies może zacząć bać się schodów po poślizgnięciu, upadku albo gwałtownym hałasie. Szczególnie trudne bywają gładkie, lakierowane stopnie, śliskie panele przed schodami i konstrukcje ażurowe, przez które widać przestrzeń poniżej. Młody pies, który wcześniej nie spotkał się ze schodami, również może nie wiedzieć, jak bezpiecznie je pokonać.
Nawet wtedy najpierw warto wykluczyć ból. Pies, który raz poślizgnął się z powodu słabszej łapy, może później obawiać się kolejnego wejścia. Strach i problem fizyczny nie muszą się wzajemnie wykluczać. Zachowanie może też utrzymać się po ustąpieniu urazu, ponieważ zwierzę zapamiętało schody jako miejsce, w którym straciło równowagę lub poczuło ból.
Na lęk wskazują między innymi cofanie się, oblizywanie nosa, ziewanie niezwiązane ze zmęczeniem, usztywnienie ciała, podkulony ogon i próby odejścia. Takiego psa nie należy wciągać na siłę. Najpierw trzeba ustalić, czy powodem jest strach, ból, czy połączenie obu problemów.
Nie próbuj udowadniać psu, że "przecież potrafi"
Ciągnięcie za obrożę, popychanie od tyłu albo wabienie wysoko trzymanym przysmakiem może doprowadzić do upadku. Jeżeli pies cierpi, zmuszanie go do pokonania schodów może również nasilić ból lub pogłębić uraz. Do czasu wyjaśnienia przyczyny najlepiej ograniczyć dostęp do schodów i nie pozwalać zwierzęciu biegać po nich bez kontroli.
Małego psa można przenieść, ale tylko wtedy, gdy pozwala się bez bólu podnieść i wiadomo, jak bezpiecznie podtrzymać jego ciało. Dużego zwierzęcia nie należy szarpać ani samodzielnie dźwigać w sposób grożący upadkiem opiekuna. Przy podejrzeniu uszkodzenia kręgosłupa pies powinien poruszać się jak najmniej do czasu uzyskania instrukcji od lecznicy.
Nie należy również podawać psu tabletek przeciwbólowych przeznaczonych dla ludzi. Preparat bezpieczny dla człowieka może być dla zwierzęcia toksyczny albo utrudnić dalsze leczenie. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne powinny być dobierane przez weterynarza po ocenie stanu psa.
Kilka zmian w domu może zapobiec upadkowi
Do czasu konsultacji warto zabezpieczyć śliskie miejsca dywanikami lub matami, poprawić oświetlenie i zamontować bramkę uniemożliwiającą samodzielne korzystanie ze schodów. Psu z ograniczoną sprawnością należy ułatwić dostęp do misek, posłania i wyjścia na zewnątrz, aby nie musiał kilkanaście razy dziennie pokonywać piętra. W przypadku długotrwałego problemu weterynarz lub fizjoterapeuta może pomóc dobrać rampę, szelki podtrzymujące albo sposób bezpiecznego wspomagania ruchu.
Rampa nie powinna być jednak przypadkową deską ustawioną pod stromym kątem. Musi być stabilna, mieć antypoślizgową powierzchnię i odpowiadać możliwościom konkretnego psa. Podobnie ćwiczenie chodzenia po schodach nie zawsze będzie dobrym sposobem wzmacniania mięśni. U psów z bolesnym zwyrodnieniem, dysplazją bioder, chorobą serca czy problemami oddechowymi taka aktywność może być niewskazana.
Są sytuacje, w których nie należy czekać
Nagła odmowa korzystania ze schodów wymaga szybszej reakcji, jeśli pies jednocześnie nie może normalnie stanąć, ciągnie łapę, podwija palce, przewraca się, ma wyraźnie zaburzoną równowagę albo krzyczy z bólu. Pilnej pomocy wymaga również nagłe osłabienie kończyn, utrata przytomności, drgawki, trudności z oddychaniem lub szybkie pogarszanie się stanu. Przy podejrzeniu urazu kręgosłupa albo nagłej utracie możliwości chodzenia nie warto czekać do następnego dnia.
Po upadku ze schodów niepokojące są także apatia, niechęć do wstawania, sztywny chód, kulawizna, trudności z oddychaniem, blade dziąsła i wyraźny ból podczas zmiany pozycji. Część obrażeń staje się widoczna dopiero po kilku godzinach, dlatego psa trzeba uważnie obserwować również wtedy, gdy bezpośrednio po zdarzeniu wstał i odszedł.
Jeżeli pies po prostu zaczął wchodzić wolniej, ale normalnie chodzi i nie ma objawów alarmowych, również warto umówić kontrolę. Szczególnie gdy zmiana utrzymuje się, powtarza albo towarzyszą jej problemy ze wstawaniem, wskakiwaniem do auta, spacerami czy układaniem się na posłaniu.
Film nagrany w domu może powiedzieć więcej niż opis
W gabinecie pies bywa podekscytowany lub zestresowany i może poruszać się inaczej niż w domu. Dlatego warto nagrać krótki film pokazujący, jak podchodzi do schodów, którą łapę stawia pierwszą, czy próbuje wejść i w którym momencie się wycofuje. Przydatne będzie również nagranie zwykłego chodu z boku i od tyłu, wstawania z posłania oraz próby wejścia do samochodu.
Weterynarz może ocenić sposób poruszania się, zbadać stawy, kręgosłup, reakcje neurologiczne i wzrok. W zależności od wyniku badania potrzebne mogą być zdjęcia rentgenowskie, badania krwi, dokładniejsze badanie oczu albo diagnostyka neurologiczna. Samo zachowanie przed schodami nie wskazuje jednej konkretnej choroby, ale może być pierwszą ważną informacją, że ruch przestał być dla psa łatwy.
Upór zwykle nie pojawia się bez powodu
Pies, który nagle rezygnuje ze schodów, nie próbuje koniecznie wygrać z opiekunem. Może unikać ruchu, który zaczął boleć, nie ufać śliskiej powierzchni, gorzej widzieć krawędzie stopni albo czuć się niepewnie z powodu osłabienia i zaburzeń równowagi. Nawet jeśli ostatecznie okaże się, że przyczyną był strach, wymuszanie wejścia nie rozwiąże problemu.
Najważniejsza jest zmiana w zachowaniu psa. Zwierzę, które od początku bało się schodów, może potrzebować spokojnego oswajania z nimi. Inaczej wygląda sytuacja, gdy pies przez lata korzystał ze schodów bez problemu, a nagle zaczął się przed nimi zatrzymywać. Taka zmiana powinna skłonić opiekuna do konsultacji z weterynarzem, zanim uzna ją za upór albo lęk.
Źródła: MSD Veterinary Manual, VCA Animal Hospitals, American College of Veterinary Surgeons, Blue Cross, badania nad kinematyką wchodzenia i schodzenia po schodach opublikowane w "American Journal of Veterinary Research".