Zwierzęta nie radziły sobie lepiej z zadaniem, ale reagowały na trudną sytuację spokojniej.
Opiekun był obok, ale nie pomagał
W eksperymencie uczestniczyło 30 dorosłych psów różnych ras i mieszańców w wieku od roku do 10 lat. Naukowcy podzielili je na dwie grupy. Przy połowie zwierząt znajdował się opiekun, pozostałe wykonywały zadanie samodzielnie.
Badacze wykorzystali urządzenie z plastikowymi kośćmi, pod którymi ukrywano smakołyki. Psy szybko uczyły się, że usunięcie elementów prowadzi do nagrody. Później zasady nagle się zmieniły. Zwierzęta nadal wykonywały wyuczone czynności, ale jedzenie przestało się pojawiać. To właśnie ten etap miał wywołać frustrację wynikającą z niespełnionego oczekiwania. Na końcu nagrody ponownie wróciły, a badacze oceniali zarówno skuteczność wykonywania zadania, jak i reakcje emocjonalne psów.
Obecność człowieka nie ułatwiła zadania. Zmieniła jednak coś innego
Psy, przy których znajdował się opiekun, nie rozwiązywały zadania skuteczniej od pozostałych zwierząt. Sama obecność człowieka nie sprawiała więc, że łatwiej znajdowały rozwiązanie. Różnica pojawiła się gdzie indziej. Gdy nagroda przestawała być dostępna, psy mające obok swojego opiekuna wykazywały mniej zachowań świadczących o frustracji i stresie. Były spokojniejsze mimo identycznie trudnej sytuacji.
To przykład zjawiska określanego jako social buffering, czyli społecznego buforowania stresu. Obecność bliskiej osoby nie usuwa problemu, ale może sprawić, że łatwiej go znosić. W tym przypadku opiekun nie pomagał psu zdobyć nagrody. Nie sprawiał również, że zadanie stawało się prostsze. Jego obecność była jednak związana z łagodniejszą reakcją zwierzęcia na niepowodzenie.
Czasami wystarczy po prostu być obok
Wyników nie należy interpretować zbyt szeroko. Badanie objęło tylko 30 psów i dotyczyło konkretnej sytuacji wywołującej frustrację w warunkach eksperymentalnych. Nie oznacza to więc, że obecność właściciela zawsze zmniejszy stres podczas burzy, wizyty u weterynarza czy spotkania z obcym psem.
Badanie pokazuje jednak coś ważnego o relacji między człowiekiem a psem. Opiekun nie musiał rozwiązywać problemu za zwierzę. Nie musiał nawet aktywnie ingerować. Sama jego obecność wystarczyła, by psy spokojniej reagowały na sytuację, w której coś przestało iść po ich myśli.
Jeśli więc Twój pies w trudnym momencie szuka Twojej bliskości, być może nie oczekuje pomocy w rozwiązaniu problemu. Być może najbardziej potrzebuje po prostu tego, żebyś był obok.