Wyniki mogą w przyszłości pomóc w lepszym poznaniu i leczeniu raka u zwierząt.
Przebadali 493 pary próbek od kotów
Badanie "The oncogenome of the domestic cat" zostało opublikowane 19 lutego 2026 roku w czasopiśmie "Science". Naukowcy przeprowadzili największą jak dotąd analizę genetyczną nowotworów występujących u kotów domowych.
Przeanalizowali 493 sparowane próbki, czyli dla każdego kota badano zarówno tkankę nowotworową, jak i odpowiadającą jej zdrową tkankę. Dzięki temu mogli dokładnie porównać zmiany genetyczne obecne w komórkach nowotworowych i odróżnić je od wariantów genetycznych występujących u danego zwierzęcia.
Analiza objęła 13 typów nowotworów. Naukowcy przyjrzeli się m.in. guzom gruczołu mlekowego, skóry, płuc, kości, przewodu pokarmowego oraz układu nerwowego.
Badacze rozpoczęli od listy 1039 ludzkich genów związanych z nowotworami i szukali ich odpowiedników u kotów. Ostatecznie panel wykorzystany do analizy obejmował 978 kocich genów.
Zidentyfikowano 31 genów napędzających rozwój nowotworów. Najczęściej zmutowanym genem w całym badanym materiale był TP53. Zmiany w tym genie są bardzo dobrze znane również z nowotworów występujących u ludzi.
W ponad połowie guzów gruczołu mlekowego znaleźli zmianę w jednym genie
Szczególną uwagę naukowców zwrócił gen FBXW7. Jego mutacje występowały w ponad połowie analizowanych kocich nowotworów gruczołu mlekowego.
To istotne, ponieważ FBXW7 jest związany również z rozwojem nowotworów u ludzi. Gen uczestniczy w regulowaniu procesów zachodzących w komórkach. Jego nieprawidłowe działanie może sprzyjać rozwojowi choroby.
Badacze sprawdzili również, czy wykryte różnice genetyczne mogą mieć znaczenie dla leczenia. W doświadczeniach laboratoryjnych niektóre leki przeciwnowotworowe działały skuteczniej na tkanki kocich nowotworów gruczołu mlekowego z mutacją FBXW7.
Nie było to jednak badanie kliniczne prowadzone na chorych kotach. Wyniki pochodzą z doświadczeń laboratoryjnych. Na ich podstawie nie można jeszcze stwierdzić, że określony lek będzie skuteczniejszy u kota z taką mutacją. Odkrycie pokazuje jednak kierunek, w którym może rozwijać się onkologia weterynaryjna. W przyszłości przy wyborze terapii znaczenie może mieć nie tylko rodzaj i umiejscowienie nowotworu, ale również jego profil genetyczny.
Nowotwory kotów i ludzi mają wspólne cechy
Podobieństwa nie ograniczały się do jednego rodzaju raka. Naukowcy znaleźli wspólne cechy genetyczne w różnych nowotworach występujących u kotów i ludzi.
Dobrze pokazuje to gen TP53. W badaniu mutacje tego genu występowały w 33 proc. kocich guzów. Autorzy zwracają uwagę, że w analizach obejmujących wiele typów ludzkich nowotworów podobne zmiany stwierdzano w około 34 proc. guzów.
Koty mogą być dzięki temu cennym modelem w onkologii porównawczej. Żyją w tym samym środowisku co ludzie i mogą być narażone na część tych samych czynników środowiskowych. Nowotwory rozwijają się u nich naturalnie, dzięki czemu badacze mogą analizować chorobę występującą spontanicznie, a nie wywołaną eksperymentalnie.
Nie oznacza to, że rak u kota i człowieka przebiega identycznie. Badanie pokazuje natomiast, że część mechanizmów genetycznych odpowiedzialnych za rozwój choroby może być podobna.
Autorzy stworzyli również ogólnodostępny zbiór danych dotyczących genetyki kocich nowotworów. Ma on umożliwić innym zespołom prowadzenie dalszych badań.
Wnioski
Dla kotów może mieć to bardzo praktyczne znaczenie. Lepsze poznanie zmian genetycznych występujących w ich nowotworach może w przyszłości pomóc w opracowywaniu dokładniejszych metod diagnostycznych i bardziej dopasowanych terapii. Jednocześnie podobieństwa do ludzkich nowotworów sprawiają, że wiedza zdobyta dzięki badaniom kotów może być przydatna również w onkologii człowieka.
Badanie nie zmienia na razie sposobu leczenia kotów z nowotworami, ale pokazuje, dlaczego dokładne poznanie genetyki ich guzów może być tak ważne. Jeśli kolejne prace potwierdzą, że konkretne mutacje wpływają na odpowiedź na leczenie, w przyszłości weterynarz onkolog może dobierać terapię nie tylko do rodzaju nowotworu, ale również do jego profilu genetycznego.
Na tych badaniach mogą skorzystać także ludzie. Koty chorują na nowotwory spontanicznie i żyją w tym samym środowisku co ich opiekunowie. Odkrycie wspólnych mechanizmów genetycznych daje więc naukowcom dodatkową możliwość sprawdzania, jak rozwija się rak i dlaczego niektóre guzy odpowiadają na określone leki lepiej niż inne. Takie badania mogą więc przynieść korzyści obu stronom — pomóc lepiej leczyć nowotwory u kotów, a jednocześnie dostarczyć nowych informacji o chorobie u ludzi.