Kleszczowe zapalenie mózgu występuje również u psów
Kleszczowe zapalenie mózgu, w skrócie KZM, wywołuje wirus TBEV (tick-borne encephalitis virus). Jednym z jego najważniejszych wektorów w Europie jest kleszcz pospolity Ixodes ricinus. Choroba jest znacznie lepiej poznana u ludzi, ale zakażenia występują również u zwierząt. U psów wykrywano zarówno przeciwciała świadczące o kontakcie z wirusem, jak i przypadki klinicznego kleszczowego zapalenia mózgu.
Samo zakażenie wirusem TBEV nie oznacza, że u psa rozwinie się kleszczowe zapalenie mózgu. Objawowa choroba jest u tych zwierząt opisywana stosunkowo rzadko. Gdy wirus zaatakuje ośrodkowy układ nerwowy, przebieg może być ciężki. Badacze z Uniwersytetu w Zurychu przeanalizowali dokumentację 54 psów z kleszczowym zapaleniem mózgu leczonych w latach 1999–2016, sprawdzając m.in. przebieg choroby, przeżywalność i późniejsze następstwa neurologiczne.
Najpierw pies może wyglądać po prostu na chorego
Początek choroby nie musi od razu wskazywać na problem neurologiczny. U 62 proc. psów z analizowanej grupy właściciele obserwowali wcześniej objawy nieswoiste, które poprzedzały wystąpienie zaburzeń związanych z układem nerwowym. Wśród opisywanych symptomów pojawiały się m.in. gorączka i pogorszenie ogólnego stanu.
Takie objawy same w sobie nie wskazują na TBEV. Gorączka, osłabienie czy wyraźna zmiana samopoczucia mogą występować przy wielu chorobach, w tym innych zakażeniach przenoszonych przez kleszcze. Dopiero dalszy rozwój choroby i pojawienie się zaburzeń neurologicznych mogą skierować diagnostykę w stronę zapalenia mózgu.
Problemy z chodzeniem, zmiana zachowania i drgawki
Gdy wirus zaatakuje ośrodkowy układ nerwowy, pojawiają się znacznie poważniejsze objawy. Pies może mieć problemy z koordynacją i chodzeniem, niedowłady lub drżenia. Możliwe są również zmiany zachowania i świadomości oraz napady drgawkowe. U części zwierząt stan może pogarszać się szybko.
Żaden z tych objawów nie jest jednak charakterystyczny wyłącznie dla kleszczowego zapalenia mózgu. Podobne zaburzenia mogą występować przy innych zakażeniach, zatruciach i chorobach neurologicznych. Informacja o znalezionym wcześniej kleszczu może być dla lekarza weterynarii istotną wskazówką, ale sama nie pozwala stwierdzić, że przyczyną problemów jest TBEV.
W badaniu 54 psów z kleszczowym zapaleniem mózgu jedna trzecia nie przeżyła
Retrospektywna analiza ze Szwajcarii pokazuje, jak poważny może być przebieg klinicznej postaci KZM. Spośród 54 analizowanych psów 33 proc. nie przeżyło, a wszystkie zgony odnotowano w ciągu pierwszych czterech miesięcy od rozpoznania choroby. Pozostałe 67 proc. zwierząt przeżyło, jednak u 17 proc. wszystkich badanych psów stwierdzono długotrwałe następstwa neurologiczne. Z gorszym rokowaniem wiązało się występowanie napadów drgawkowych.
Te wyniki wymagają jednak właściwego kontekstu. Nie oznaczają, że umiera co trzeci pies zakażony wirusem TBEV. Badanie obejmowało 54 psy, u których rozwinęło się kleszczowe zapalenie mózgu i które trafiły do specjalistycznego ośrodka. Na jego podstawie nie można określić, u jakiej części wszystkich zakażonych psów pojawią się objawy ani jak często zakażenie przebiega bezobjawowo lub pozostaje nierozpoznane.
Jak rozpoznaje się kleszczowe zapalenie mózgu u psa?
Same objawy neurologiczne nie wystarczają do postawienia rozpoznania. W diagnostyce wykorzystuje się badania serologiczne w kierunku przeciwciał przeciwko TBEV. Ich wyniki ocenia się razem z obrazem klinicznym, historią możliwej ekspozycji na kleszcze oraz rezultatami innych badań. W wybranych przypadkach analizowany jest również płyn mózgowo-rdzeniowy. Ważnym elementem postępowania jest także wykluczenie innych możliwych przyczyn zapalenia mózgu i zaburzeń neurologicznych.
Dla lekarza weterynarii znaczenie może mieć więc nie tylko informacja, że opiekun znalazł wcześniej na psie kleszcza. Przydatne jest również ustalenie, kiedy rozpoczęły się pierwsze objawy, czy poprzedzała je gorączka lub pogorszenie ogólnego stanu oraz jak szybko pojawiały się kolejne problemy.
Na TBEV nie działa antybiotyk
Kleszczowe zapalenie mózgu jest chorobą wirusową. Nie ma swoistego leczenia, które pozwalałoby po prostu usunąć TBEV z organizmu chorego psa, dlatego postępowanie ma przede wszystkim charakter wspomagający i zależy od stanu zwierzęcia oraz występujących objawów.
Przy ciężkim przebiegu konieczna może być hospitalizacja, leczenie napadów drgawkowych i innych zaburzeń neurologicznych oraz intensywna opieka podtrzymująca. To istotna różnica między TBEV a niektórymi bakteryjnymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze. Antybiotyki nie działają na sam wirus TBEV.
TBEV wykryto również w Wielkiej Brytanii
Wirus TBEV występuje w wielu częściach Europy. Wykrywano go również na obszarach, na których wcześniej nie potwierdzano jego lokalnej transmisji. Przykładem jest Wielka Brytania, gdzie wirusa stwierdzono w miejscowych populacjach kleszczy, a następnie odnotowano także zakażenia ludzi nabyte na terenie kraju.
Nie oznacza to, że w Wielkiej Brytanii rośnie liczba przypadków kleszczowego zapalenia mózgu u psów. Danych dotyczących zakażeń ludzi ani obecności wirusa w kleszczach nie można bezpośrednio przekładać na ryzyko zachorowania zwierząt. TBEV jest wykrywany i monitorowany również na obszarach, które wcześniej nie były uznawane za miejsca jego lokalnego występowania.
Jesienią pies nadal może złapać kleszcza
Kleszczowe zapalenie mózgu jest jedną z wielu chorób związanych z kleszczami i u psów występuje rzadko. Nie oznacza to jednak, że po zakończeniu lata problem kleszczy znika. Te pajęczaki mogą pozostawać aktywne również jesienią, jeśli warunki pogodowe są sprzyjające.
Pokazuje to badanie naukowców z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, opublikowane w grudniu 2024 roku w czasopiśmie "Pathogens". Dotyczyło ono chorób odkleszczowych u psów w okresie jesienno-zimowym w północno-wschodniej Polsce. Badacze analizowali przypadki kliniczne oraz kleszcze pobrane od psów, wykrywając w nich materiał genetyczny m.in. Borrelia, Anaplasma i Babesia.
Badanie nie obejmowało wirusa TBEV, dlatego nie można na jego podstawie wyciągać wniosków o występowaniu kleszczowego zapalenia mózgu u psów jesienią. Potwierdza natomiast, że również w chłodniejszych miesiącach psy mogą mieć kontakt z kleszczami oraz przenoszonymi przez nie patogenami.
Kleszcze nie znikają wraz z końcem lata. Dlatego ochrony przeciwkleszczowej nie warto automatycznie przerywać jesienią. Jej dobór i częstotliwość stosowania powinny odpowiadać konkretnemu preparatowi oraz rzeczywistej ekspozycji psa.
Jeżeli po kontakcie z kleszczem u psa pojawia się gorączka lub wyraźne pogorszenie stanu, a szczególnie zaburzenia równowagi, problemy z chodzeniem, nietypowe zachowanie, drżenia czy napady drgawkowe, potrzebna jest szybka ocena weterynaryjna. Przyczyn takich objawów może być wiele, ale zaburzenia neurologiczne wymagają wyjaśnienia.
Źródła
- "Canine Tick-Borne Encephalitis: Clinical Features, Survival Rate and Neurological Sequelae: A Retrospective Study of 54 Cases (1999–2016)", "Frontiers in Veterinary Science", 2021
- "Clinical Cases of Tick-Borne Diseases in Dogs During the Autumn-Winter Season in Poland", "Pathogens", 2024
- "Tick-borne encephalitis in domestic animals", "Frontiers in Veterinary Science", 2020
- UK Health Security Agency — "Tick-borne encephalitis: epidemiology, diagnosis and prevention"
- TBE News / TBE Book — dane dotyczące TBEV w Wielkiej Brytanii