Zasypiają ponad 10 tys. razy dziennie. Każda drzemka trwa średnio 4 sekundy

Zamykają oczy na kilka sekund, budzą się i zaraz zasypiają ponownie. Pingwiny maskowe podczas lęgów potrafią powtarzać to ponad 10 tys. razy dziennie. Badanie pokazało, że z takich drzemek każda półkula ich mózgu zbiera ponad 11 godzin snu na dobę.

Ptaki zasypiały ponad 10 tys. razy na dobęPtaki zasypiały ponad 10 tys. razy na dobę
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Cztery sekundy snu. I tak tysiące razy dziennie

Trudno wyobrazić sobie odpoczynek przerywany co kilka sekund. Tymczasem właśnie tak spały dzikie pingwiny maskowe (Pygoscelis antarcticus), które naukowcy obserwowali podczas lęgów na Wyspie Króla Jerzego na Antarktydzie.

Badacze rejestrowali zachowanie ptaków oraz aktywność ich mózgów. Mogli więc sprawdzić, czy pingwin rzeczywiście śpi, a nie tylko na chwilę zamyka oczy.

Ptaki zasypiały ponad 10 tys. razy na dobę, a pojedynczy epizod snu trwał średnio około czterech sekund. Były to mikrosny — bardzo krótkie chwile snu przeplatane pobudkami. Nie ograniczały się do nocy. Pingwiny odpoczywały w ten sposób przez całą dobę.

Z zewnątrz wyglądało to jak ciągłe zamykanie i otwieranie jednego lub obu oczu. Pomiar pracy mózgu potwierdził jednak, że za tym zachowaniem krył się sen.

Przy gnieździe trzeba uważać także na sąsiadów

W okresie lęgowym pingwin nie ma wokół siebie ciszy i spokoju. Jajom zagrażają wydrzyki brunatne, a w kolonii dochodzą do tego hałas i agresywne zachowania innych pingwinów.

Długie zaśnięcie mogłoby oznaczać dłuższą przerwę w pilnowaniu gniazda. Kilkunastosekundowe pobudki nie były jednak potrzebne — ptaki wracały do czuwania już po kilku sekundach. Autorzy przypuszczają, że częste, krótkie pobudki pozwalają ptakom regularnie sprawdzać, co dzieje się wokół gniazda.

Zaskoczyło ich porównanie miejsc lęgowych. Pingwiny na obrzeżach kolonii, bardziej wystawione na zagrożenie ze strony wydrzyków, spały nieco dłużej niż te w jej środku. Ich epizody snu były też przeciętnie dłuższe.

To sugeruje, że odpoczynek mocniej zakłócały inne pingwiny niż obecność drapieżników. Tłok i konflikty w środku kolonii mogły utrudniać sen bardziej niż sytuacja na jej skraju.

Tysiące drzemek dawały ponad 11 godzin snu

Cztery sekundy wydają się niemal niczym. Powtarzane tysiące razy dawały jednak wiele godzin odpoczynku.

Pingwiny potrafiły spać zarówno całym mózgiem, jak i tylko jedną jego półkulą. Dzięki tysiącom krótkich drzemek każda półkula miała ponad 11 godzin snu wolnofalowego na dobę. Tych godzin nie sumujemy, bo przez część czasu obie półkule odpoczywały jednocześnie.

Mimo tysięcy pobudek pingwiny skutecznie wychowywały młode. Zdaniem autorów sugeruje to, że nawet kilkusekundowe epizody mogą pełnić regeneracyjne funkcje snu. Ptaki nie potrzebowały do tego jednej długiej, nieprzerwanej drzemki.

Naukowcy obserwowali pingwiny podczas lęgów, więc nie wiadomo, czy przez resztę roku śpią podobnie. Przy gnieździe tysiące kilkusekundowych drzemek pozwalały im odpoczywać i wychowywać młode.

Źródło: P.-A. Libourel i współautorzy, "Nesting chinstrap penguins accrue large quantities of sleep through seconds-long microsleeps", "Science", publikacja internetowa 30 listopada 2023 r.; komunikat Towarzystwa Maxa Plancka.

Wybrane dla Ciebie