Pisk nie zawsze oznacza chęć zabawy
Niektóre psy piszczą, ponieważ bardzo chcą podejść do drugiego zwierzęcia. Smycz im to uniemożliwia, więc pojawia się frustracja. Inne zachowują się podobnie ze strachu i próbują odstraszyć zbliżającego się psa. Powodem może być również nadmierne pobudzenie.
Na podstawie samego pisku nie da się więc ocenić zamiarów psa. Trzeba zwrócić uwagę na całe jego ciało. Znaczenie mają m.in. ułożenie uszu i ogona, napięcie mięśni, sposób patrzenia oraz to, czy pies próbuje podejść, czy raczej się wycofać. Skomlenie i szczekanie mogą nasilać się zarówno pod wpływem ekscytacji, jak i stresu.
Przestał reagować? Prawdopodobnie jesteście za blisko
Pies może znać swoje imię, komendę "patrz" i przywołanie, a mimo to nie wykonać ich na widok innego zwierzęcia. Nie oznacza to, że nagle zapomniał szkolenia. Silne pobudzenie utrudnia mu skupienie uwagi.
Do ćwiczeń potrzebna jest taka odległość, z której pies widzi drugie zwierzę, ale nadal potrafi spojrzeć na opiekuna i przyjąć smakołyk. Jeżeli wpatruje się w psa, napina ciało, ciągnie, szczeka lub przestaje reagować, należy odejść dalej. Próba wymuszenia posłuszeństwa z kilku metrów zwykle jest już spóźniona.
American Veterinary Society of Animal Behavior zaleca rozpoczynanie podobnych ćwiczeń z dużej odległości. Dopiero gdy pies wielokrotnie potrafi zachować kontakt z opiekunem, można stopniowo zbliżać się do bodźca.
Nie czekaj, aż pies straci nad sobą kontrolę
Najłatwiej zareagować w chwili, gdy pies dopiero zauważa drugie zwierzę. Możesz przejść na drugą stronę ulicy, zawrócić, zejść za samochód albo wybrać boczną ścieżkę. Zwiększenie odległości nie jest porażką. Pozwala uniknąć kolejnego wybuchu i daje psu szansę na naukę spokojniejszej reakcji.
Jeżeli pies jest już mocno pobudzony, nie zatrzymuj się tuż obok drugiego zwierzęcia i nie powtarzaj bez końca komend. Spokojnie odejdź w bezpieczniejsze miejsce. Dopiero tam spróbuj odzyskać jego uwagę.
Przez pewien czas warto także wybierać spokojniejsze trasy i godziny spacerów. Nie chodzi o całkowite unikanie psów, lecz o ograniczenie sytuacji, w których pupil za każdym razem przekracza granicę swoich możliwości.
Nagradzaj chwilę, w której wybiera Ciebie
Dobrym początkiem jest nagradzanie psa za samo spojrzenie na opiekuna. Najpierw przećwicz reakcję na imię w domu i w spokojnym miejscu. Później wykorzystaj ją na spacerze, ale z dużej odległości od innych zwierząt.
Gdy pies zauważy psa, a następnie spojrzy na Ciebie lub sam odwróci głowę, od razu go nagródź. Z czasem widok innego zwierzęcia może stać się dla niego sygnałem, że warto poszukać kontaktu z opiekunem. Sesje powinny być krótkie, a trudność zwiększana powoli.
Nie pozwalaj natomiast, aby szarpanie smyczy regularnie kończyło się powitaniem. W ten sposób pies może nauczyć się, że ciągnięcie przybliża go do celu. RSPCA zaleca odwrotną zasadę: to luźna smycz i zwrócenie uwagi na opiekuna powinny otwierać drogę do tego, czego pies chce.
Krzyk nie uczy psa spokoju
Głośne komendy, szarpnięcia smyczą i karcenie mogą jeszcze bardziej podnieść napięcie. Pies może też zacząć kojarzyć obecność innych zwierząt z bólem lub nieprzyjemną reakcją opiekuna.
AVSAB rekomenduje szkolenie oparte na nagradzaniu. Metody wykorzystujące strach, ból i przymus wiążą się z ryzykiem pogorszenia dobrostanu oraz relacji psa z człowiekiem.
Nie oznacza to, że masz pozwalać psu ciągnąć Cię po chodniku. Bezpieczeństwo nadal jest najważniejsze. Potrzebne są dobrze dopasowane szelki lub obroża, mocna smycz oraz plan wyjścia z trudnej sytuacji. Różnica polega na tym, że powstrzymujesz psa bez karania go za emocje.
Kiedy potrzebna jest pomoc specjalisty?
Warto skonsultować się z dobrym trenerem lub behawiorystą, gdy pies rzuca się z dużą siłą, nie daje się bezpiecznie odprowadzić albo próbował ugryźć inne zwierzę. Pomoc jest wskazana również wtedy, gdy reakcje szybko się nasilają i zaczynasz unikać spacerów.
Wybieraj specjalistę pracującego metodami opartymi na nagrodach. RSPCA odradza szkolenie wykorzystujące krzyk, ból, kolczatki i zastraszanie. Poważniejsze problemy powinny być konsultowane z lekarzem weterynarii lub odpowiednio wykwalifikowanym behawiorystą klinicznym.
Pies, który na widok innego psa przestaje reagować, nie robi tego na złość. Najpierw trzeba obniżyć napięcie i zwiększyć dystans. Dopiero wtedy można wymagać skupienia i uczyć zachowania, które z czasem zastąpi piszczenie, szczekanie oraz szarpanie smyczy.
Źródła
- American Veterinary Society of Animal Behavior – materiały o reaktywności i szkoleniu opartym na nagrodach.
- RSPCA – zalecenia dotyczące chodzenia na luźnej smyczy i wyboru trenera.
- VCA Animal Hospitals – objawy stresu u psów.