Twój pies czegoś się boi? Badacze sprawdzili, czy głaskanie i smakołyki naprawdę pomagają

Kiedy pies przestraszy się nieznanego przedmiotu, wielu opiekunów odruchowo zaczyna go głaskać, mówi do niego spokojnym głosem albo sięga po smakołyk. Naukowcy sprawdzili, czy takie reakcje rzeczywiście zmniejszają oznaki stresu. Wyniki pokazują, że nie ma tu jednej prostej recepty.

Pies się boi? Nie zmuszaj go do szybkiego „przełamania strachu”Pies się boi? Nie zmuszaj go do szybkiego „przełamania strachu”
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Badanie "Immediate behavioural outcomes of owner-delivered support during novel object exposure in dogs" zostało opublikowane 29 sierpnia 2026 r. w "BMC Veterinary Research". Autorzy chcieli sprawdzić, jak typowe sposoby wspierania psa przez właściciela wpływają na jego zachowanie podczas kontaktu z nieznanym przedmiotem.

48 psów i cztery sposoby reakcji właściciela

W eksperymencie uczestniczyło 48 par pies–opiekun. Zostały one przydzielone do jednej z czterech grup. W pierwszej właściciel głaskał psa i mówił do niego uspokajającym głosem, w drugiej podchodził do nieznanego przedmiotu i zachęcał psa, by zrobił to samo, w trzeciej oferował jedzenie, a w grupie kontrolnej pozostawał bierny.

Bodźcem był zdalnie sterowany samochodzik, który prezentowano psu przez minutę. Podczas pierwszej części eksperymentu właściciele stosowali przypisaną im metodę. Następnie samochodzik pojawiał się ponownie, ale tym razem wszyscy opiekunowie pozostawali bierni.

Głaskanie i smakołyki nie zmniejszyły wyraźnie stresu

Badacze obserwowali m.in. mowę ciała związaną ze stresem, ogólny poziom stresu, zachowania społeczne wobec właściciela oraz reakcje skierowane na nieznany przedmiot.

Najważniejszy wynik był zaskakujący. Żadna z trzech aktywnych metod stosowanych przez właścicieli nie zmniejszyła w sposób wiarygodny zachowań związanych ze stresem w porównaniu z bierną reakcją opiekuna. Dotyczyło to zarówno głaskania i spokojnego mówienia, jak i podawania jedzenia czy zachęcania psa do podejścia.

Nie oznacza to jednak, że zachowanie człowieka nie miało żadnego wpływu na psa.

Psy częściej patrzyły na właściciela

Psy ze wszystkich trzech grup, w których właściciele aktywnie reagowali, częściej patrzyły na swoich opiekunów niż zwierzęta z grupy kontrolnej.

Różnicę zauważono również w grupie, w której właściciel podchodził do samochodzika i zachęcał psa do zrobienia tego samego. Te psy spędzały więcej czasu w pobliżu nieznanego przedmiotu. W pierwszej fazie miały też wyższy ogólny wynik stresu niż podczas drugiego kontaktu z samochodzikiem.

Autorzy podsumowują, że działania właściciela wpływały przede wszystkim na społeczne zachowanie psa oraz jego odległość od obiektu, a nie na wyraźne obniżenie zachowań związanych ze stresem.

Właściciele najczęściej wierzyli w zachęcanie psa

Przed eksperymentem przeprowadzono również ankietę, aby sprawdzić, które sposoby reagowania właściciele uważają za najbardziej pomocne i których najczęściej używają.

Największa część ankietowanych za pomocne uznawała samodzielne zainteresowanie się nieznanym przedmiotem i zachęcanie psa, by również do niego podszedł. Najmniej osób uważało natomiast, że dobrym rozwiązaniem jest ignorowanie psa w takiej sytuacji.

Badanie pokazuje więc pewną różnicę między tym, co opiekunowie intuicyjnie uznają za pomocne, a tym, co udało się zaobserwować podczas krótkiego eksperymentu.

To nie znaczy, że przestraszonego psa nie należy głaskać

Autorzy bardzo wyraźnie ograniczają zakres swoich wniosków. W eksperymencie zastosowano łagodny bodziec, a kontakt z nim trwał krótko. Z tego powodu wyników nie można traktować jako dowodu, że głaskanie, spokojne mówienie czy smakołyki w ogóle nie pomagają psom, które się boją.

Badacze wskazują, że potrzebne są dalsze eksperymenty wykorzystujące wielokrotne powtarzanie kontaktu z bodźcem, aby lepiej ocenić skuteczność poszczególnych sposobów wspierania psa.

Nie ma jednego gestu, który od razu wyłączy strach psa

Nie oznacza to, że przestraszonego psa najlepiej zostawić samego. Badanie pokazało jedynie, że głaskanie, spokojny głos, smakołyk czy zachęcanie do podejścia nie zawsze od razu wyciszają jego reakcję.

Zachowanie właściciela może wpływać na uwagę psa i jego reakcję wobec tego, czego się obawia, ale autorzy podkreślają, że potrzeba dalszych badań, aby ustalić, jak takie strategie działają przy dłuższym i powtarzanym stosowaniu.

Źródło: Miller J., Cavalli C., Azadian A., Protopopova A., "Immediate behavioural outcomes of owner-delivered support during novel object exposure in dogs", "BMC Veterinary Research", 29 sierpnia 2026 r., DOI: 10.1186/s12917-026-05837-6.

Wybrane dla Ciebie