Najczęściej chorują koci seniorzy
Najczęstszym złośliwym nowotworem pęcherza u kotów jest rak urotelialny, wcześniej nazywany rakiem przejściowokomórkowym, w skrócie TCC. Rozwija się z komórek wyściełających drogi moczowe. Może powstać w pęcherzu, a także obejmować cewkę moczową i ujścia moczowodów. Inne rodzaje guzów pęcherza, takie jak chłoniaki, mięsaki czy nowotwory u kota wywodzące się z innych komórek nabłonka, występują znacznie rzadziej.
Największa opublikowana dotychczas analiza, "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku, objęła 118 kotów leczonych w 11 placówkach w latach 1991–2018. Mediana wieku wynosiła 15 lat, połowa zwierząt miała od 13 do 17 lat, a cały zakres wieku wynosił od 5 do 20,8 roku. Choroba dotyczyła więc głównie seniorów, ale nie wyłącznie najstarszych kotów.
W grupie znalazły się 62 wysterylizowane kotki, 54 wykastrowane kocury i jedna niewysterylizowana kotka. Dane te nie wskazują na wyraźną przewagę jednej płci, ale badanie nie było zaprojektowane tak, aby określić ryzyko zachorowania w całej populacji kotów.
Pierwsze ostrzeżenie zwykle pojawia się w kuwecie
W badaniu "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku co najmniej jeden objaw występował u 111 ze 118 kotów. U siedmiu zwierząt zmianę wykryto przypadkowo podczas diagnostyki prowadzonej z innego powodu. Mediana czasu trwania objawów przed rozpoznaniem wynosiła 30 dni, ale zakres był bardzo szeroki: od zera do 730 dni.
Najczęściej stwierdzano:
krew w moczu — u 74 ze 118 kotów, czyli 62,7 proc.; częste oddawanie niewielkich ilości moczu — u 59 kotów, czyli 50 proc.; bolesne parcie i trudność z oddaniem moczu — u 57 kotów, czyli 48,3 proc.
Brak apetytu i apatię odnotowano u 26 kotów, wymioty u 23, a ból brzucha u 12. Objawy ogólne były więc rzadsze niż zmiany widoczne podczas korzystania z kuwety.
Kot może zacząć oddawać mocz poza kuwetą, długo w niej przesiadywać, miauczeć, często wylizywać podbrzusze lub okolice narządów płciowych. Załatwianie się poza kuwetą nie powinno być automatycznie uznawane za problem behawioralny, dopóki nie wykluczy się bólu i choroby dróg moczowych.
Gdy mocz nie wypływa, liczą się godziny
Kot, który wielokrotnie wchodzi do kuwety i napina się, ale nie pozostawia moczu albo wydala jedynie pojedyncze krople, wymaga pilnej pomocy weterynaryjnej. Opiekun może pomylić takie zachowanie z zaparciem, jednak przy całkowitej niedrożności mocz pozostaje w pęcherzu, a nerki przestają skutecznie usuwać z organizmu produkty przemiany materii i nadmiar potasu.
W ciągu 24–48 godzin mogą rozwinąć się mocznica, odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe i groźne zaburzenia rytmu serca. Kot staje się osowiały, przestaje jeść, może wymiotować, słabnąć, a w zaawansowanym stanie stracić przytomność. Nieleczona całkowita niedrożność może zakończyć się pęknięciem pęcherza, wstrząsem i śmiercią.
W analizie 118 kotów z rakiem urotelialnym niedrożność cewki występowała podczas pierwszej wizyty u 12 zwierząt, czyli u 10,2 proc. Guz może także blokować moczowód i odpływ moczu z nerki. Niedrożność moczowodu rozpoznano u 14 ze 118 kotów.
Nie należy uciskać brzucha ani próbować samodzielnie opróżnić pęcherza. Kot, który nie może się wysikać, powinien trafić do lecznicy natychmiast, niezależnie od pory dnia.
Najpierw trzeba wykluczyć częstsze choroby
Krew w moczu, częste wizyty w kuwecie i bolesne parcie nie oznaczają automatycznie raka. Najczęstszą przyczyną podobnych dolegliwości jest idiopatyczna choroba pęcherza. Objawy mogą także powodować kamienie, czopy cewkowe, infekcje, urazy i nieprawidłowości anatomiczne. Różnych przyczyn nie da się pewnie odróżnić wyłącznie na podstawie zachowania kota.
Co ważne, przyczyna kolejnego epizodu nie zawsze jest taka sama jak poprzednio. Kot, który jako młody dorosły chorował na idiopatyczne zapalenie pęcherza, po latach może mieć kamień, infekcję albo guz. W przypadku seniora z nowymi lub nawracającymi objawami nie należy więc bez kolejnych badań zakładać, że "znowu odezwał się pęcherz".
W dokumentacji kotów uczestniczących w badaniu "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku u 28 zwierząt widniała wcześniejsza historia infekcji dróg moczowych, u 17 idiopatycznej choroby pęcherza, a u 12 kamicy. Aż 92 ze 118 kotów, czyli 78 proc., było już wcześniej konsultowanych z powodu objawów ze strony dróg moczowych.
Nie dowodzi to, że zapalenie, infekcja lub kamienie wywołały nowotwór. Pokazuje przede wszystkim, jak łatwo nowy problem pomylić z powrotem wcześniej rozpoznanej choroby.
Nie ma jednej potwierdzonej przyczyny
Dostępne badania kotów z rakiem urotelialnym to przede wszystkim retrospektywne analizy przypadków. Nie pozwalają one wskazać konkretnej karmy, rodzaju żwirku dla kota ani jednego błędu opiekuna jako przyczyny choroby.
Nie można również przenosić na koty wszystkich czynników ryzyka opisanych u psów. U psów badano między innymi predyspozycje rasowe i wpływ określonych substancji środowiskowych. Danych dotyczących kotów jest znacznie mniej.
Najbardziej wyraźnym wspólnym elementem pozostaje starszy wiek. Sam wiek nie jest jednak diagnozą, a większość kotów seniorów z krwią w moczu nie ma raka.
Badanie moczu może wykazać także infekcję
Diagnostyka może obejmować morfologię, biochemię krwi, badanie moczu i posiew. Badania krwi pomagają między innymi ocenić pracę nerek oraz bezpieczeństwo znieczulenia i planowanego leczenia, ale same nie potwierdzają raka pęcherza.
W analizie 118 kotów posiew moczu wykonano u 67 zwierząt. Bakterie wyhodowano w próbkach 10 kotów, czyli u 14,9 proc. Oznacza to, że infekcja i nowotwór mogą występować jednocześnie. Dodatni posiew nie powinien automatycznie kończyć diagnostyki, jeśli w badaniu obrazowym widoczna jest masa albo objawy nie ustępują.
Antybiotyk powinien być dobierany na podstawie objawów, sposobu pobrania próbki oraz wyniku posiewu z antybiogramem. Powtarzanie leczenia "w ciemno" może opóźnić rozpoznanie innej przyczyny.
USG pokazuje zmianę, ale nie określa jej rodzaju
USG pozwala zobaczyć ścianę pęcherza, skrzepy, kamienie, osad i masy tkankowe. Można również ocenić nerki, moczowody, okoliczne węzły chłonne i inne narządy jamy brzusznej. Sam obraz ultrasonograficzny nie przesądza jednak, czy widoczna zmiana jest rakiem, innym nowotworem, polipem, skrzepem czy nasilonym stanem zapalnym.
W badaniu "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku USG wykonano u 110 kotów. Pojedynczą masę widziano u 95 z nich, pogrubienie ściany połączone z masą u ośmiu, a kilka zmian u siedmiu kotów.
Najczęstszą pojedynczą lokalizacją był trójkąt pęcherza, czyli okolica, w której uchodzą moczowody i zaczyna się cewka. Guz znajdował się tam u 32 ze 118 kotów, czyli u 27,1 proc. Kolejnymi miejscami były ściana brzuszna pęcherza — 23,7 proc., szczyt pęcherza — 17 proc. i ściana grzbietowa — 13,6 proc. Lokalizacja była więc znacznie bardziej zróżnicowana niż typowo u psów.
Mniejsza analiza "Ultrasound characteristics of feline urinary bladder transitional cell carcinoma are similar to canine urinary bladder transitional cell carcinoma" z 2019 roku, obejmująca 20 kotów, wskazywała, że najczęściej widoczna była pojedyncza, szeroko przytwierdzona masa w środkowej części lub szczycie pęcherza. Różnica między wynikami obu badań pokazuje, że na podstawie samej lokalizacji nie można raka potwierdzić ani wykluczyć.
Do rozpoznania potrzebne są komórki lub tkanka
Obrazowanie może wykazać podejrzaną masę, ale określenie rodzaju nowotworu wymaga oceny komórek albo fragmentu tkanki. Materiał może pochodzić z moczu, cewnikowania, badania endoskopowego lub zabiegu chirurgicznego. Wybór metody zależy od położenia zmiany, stanu kota i dostępnego sprzętu.
W analizie "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku wyniki cytologii były dostępne u 78 kotów. U 33 próbki odpowiadały rakowi przejściowokomórkowemu, u 26 innemu lub niesprecyzowanemu rakowi, u 15 opisano inne zmiany, a cztery wyniki były nierozstrzygające. Próbki pochodziły jednak z różnych metod pobrania, dlatego wartości te nie określają czułości samej cytologii moczu.
Badanie histopatologiczne wykonano u 62 ze 118 kotów. U pozostałych 56 rozpoznanie oparto na cytologii bez badania całego fragmentu tkanki. Wśród 62 ocenionych histologicznie zmian 43, czyli 69,4 proc., opisano jako naciekające.
Wkłucie igły trzeba dokładnie zaplanować
W przypadku podejrzenia raka urotelialnego metoda pobrania próbki wymaga szczególnego namysłu. Komórki nowotworowe mogą teoretycznie zostać przeniesione wzdłuż toru igły albo do jamy brzusznej.
W analizie z 2020 roku u jednego kota po wcześniejszym nakłuciu guza podejrzewano szerzenie się nowotworu do ściany brzucha. Spośród trzech kotów, u których rozwinęła się rozsiana choroba na powierzchni narządów jamy brzusznej, dwa miały wcześniej wykonaną aspirację cienkoigłową, a jeden przeszedł zabieg w jamie brzusznej bez usunięcia pęcherza. Liczby są niewielkie i nie pozwalają obliczyć dokładnego ryzyka, ale nie można go ignorować.
Nie oznacza to, że należy rezygnować z rozpoznania. Lekarz powinien dobrać taki sposób pobrania materiału, który zapewni potrzebne informacje przy możliwie małym ryzyku.
Guz częściej rośnie miejscowo, niż daje odległe przerzuty
W chwili pierwszej oceny przerzuty rozpoznano u 15 ze 118 kotów, czyli u 12,7 proc. Najczęściej dotyczyły regionalnych węzłów chłonnych. U kilku zwierząt stwierdzono rozsiew w jamie brzusznej, a u dwóch podejrzewano zajęcie płuc.
Do zakończenia obserwacji przerzuty potwierdzono łącznie u 25 ze 118 kotów, czyli u 21,2 proc. Udokumentowaną progresję samej choroby stwierdzono natomiast u 45 z 81 kotów, dla których były dostępne odpowiednie dane kontrolne. Mediana czasu do progresji wynosiła 116 dni.
Dane sugerują więc, że bardzo poważnym problemem jest nie tylko rozsiew do odległych narządów, ale także miejscowy wzrost guza. Masa może naciekać ścianę pęcherza, blokować cewkę lub utrudniać odpływ moczu przez moczowody.
Podane odsetki mogą nie odzwierciedlać wszystkich przypadków. Zdjęcia klatki piersiowej wykonano tylko u 70 ze 118 kotów, część zwierząt utracono z obserwacji, a zakres diagnostyki różnił się między placówkami. Autorzy zaznaczyli, że mogło to prowadzić zarówno do niedoszacowania, jak i przeszacowania części wyników.
Operacja zależy od miejsca, w którym rośnie guz
Jeżeli zmiana znajduje się w części pęcherza możliwej do wycięcia, można rozważyć częściową cystektomię, czyli usunięcie fragmentu ściany wraz z guzem. Zabieg jest trudniejszy, gdy nowotwór znajduje się przy ujściach moczowodów, szyi pęcherza lub cewce.
W badaniu "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku częściową cystektomię przeprowadzono u 28 kotów. Pełne marginesy bez komórek nowotworowych uzyskano u dziewięciu, niepełne u 12, a w siedmiu przypadkach wynik nie został podany.
Poprawę objawów po operacji odnotowano u 21 z 28 kotów. Nie można jednak przypisać jej wyłącznie zabiegowi, ponieważ część zwierząt otrzymywała jednocześnie leki przeciwzapalne lub chemioterapię. Powikłania wystąpiły u sześciu kotów, z czego u trzech były poważne. Obejmowały między innymi septyczne zapalenie otrzewnej i wyciek moczu do jamy brzusznej.
Nawrót rozpoznano u 14 z 22 operowanych kotów, dla których dostępne były informacje kontrolne. Choroba wróciła także u czterech z dziewięciu kotów, u których badanie histopatologiczne wskazywało na całkowite wycięcie guza. Mediana czasu do nawrotu wynosiła 205 dni.
Leki przeciwzapalne nie są zwykłymi środkami przeciwbólowymi
W leczeniu raka urotelialnego wykorzystuje się czasem weterynaryjne niesteroidowe leki przeciwzapalne, w tym piroksykam lub meloksykam. Ich rola może wykraczać poza zmniejszenie bólu i stanu zapalnego, ale dane dotyczące działania przeciwnowotworowego u kotów są ograniczone.
W analizie 118 kotów leki z tej grupy otrzymywało 49 zwierząt. Ich zastosowanie było statystycznie związane z dłuższym czasem przeżycia, podobnie jak częściowa cystektomia. Ponieważ badanie było retrospektywne, nie dowodzi to jednak, że sam lek spowodował wydłużenie życia. Koty różniły się stopniem zaawansowania choroby i często otrzymywały kilka metod leczenia jednocześnie.
Działania niepożądane odnotowano u 13 z 49 kotów przyjmujących te leki. Najczęściej było to pojawienie się lub pogłębienie azotemii, czyli wzrostu parametrów nerkowych. Zdarzały się także nudności, wymioty, brak apetytu i biegunka. W ponad połowie przypadków nie dało się jednak jednoznacznie ustalić, czy objawy spowodował lek, inne leczenie czy postęp choroby.
Małe badanie "Clinical features, survival times and COX-1 and COX-2 expression in cats with transitional cell carcinoma of the urinary bladder treated with meloxicam" z 2012 roku objęło 11 kotów. Poprawę objawów zaobserwowano u 10, a średni czas przeżycia wyniósł 311 dni, przy zakresie od 10 do 1064 dni. Roczne przeżycie oszacowano na 50 proc. Ze względu na bardzo małą grupę, brak grupy kontrolnej i możliwość równoczesnego leczenia wyniki nie dowodzą skuteczności meloksykamu u każdego kota.
Żadnego leku przeciwbólowego ani przeciwzapalnego nie należy podawać kotu bez zaleceń lekarza.
O chemioterapii u kotów nadal wiemy niewiele
W analizie z 2020 roku chemioterapię otrzymały 33 ze 118 kotów. Najczęściej stosowano mitoksantron, ale wykorzystywano też między innymi karboplatynę, winblastynę i chlorambucyl. Tylko sześć kotów otrzymywało wyłącznie chemioterapię, natomiast pozostałe były leczone również innymi metodami.
Poprawę objawów zgłoszono u 25 z 33 kotów leczonych schematami obejmującymi chemioterapię. Nie można jednak stwierdzić, że była to zasługa samej chemioterapii. Wśród sześciu kotów leczonych wyłącznie tą metodą poprawa została potwierdzona u dwóch, a dla pozostałych czterech nie było pełnych informacji.
Dane nie pozwalają wskazać jednego najlepszego schematu. Decyzja zależy od umiejscowienia guza, pracy nerek, chorób towarzyszących i tego, jak kot znosi wizyty oraz podawanie leków.
Radioterapia może łagodzić objawy, ale dane są bardzo skromne
Publikacja "Palliative radiation therapy as a treatment for feline urinary bladder masses in four cats" z 2022 roku opisała cztery koty z guzami pęcherza leczone czterema cotygodniowymi dawkami po 6 Gy. U wszystkich objawy ze strony dróg moczowych ustąpiły podczas terapii — u dwóch po pierwszej, a u dwóch po drugiej dawce.
Badanie ma jednak zasadnicze ograniczenie: u żadnego z czterech kotów nie uzyskano histopatologicznego potwierdzenia rodzaju guza. Cytologia moczu wskazywała na podejrzenie raka urotelialnego tylko u jednego zwierzęcia, a u trzech nie wykazała komórek nowotworowych. Nie wiadomo zatem, czy wszystkie zmiany były rakiem urotelialnym. Publikacja pokazuje możliwość złagodzenia objawów u kotów z masami pęcherza, ale nie pozwala określić wpływu radioterapii na przeżycie ani porównać jej z innymi metodami.
Stent nie usuwa raka, ale może przywrócić odpływ moczu
Gdy guz blokuje cewkę lub moczowód, w wybranych przypadkach można rozważyć założenie stentu albo innego systemu umożliwiającego odpływ moczu. Jest to leczenie paliatywne: nie usuwa nowotworu, ale może ograniczyć skutki niedrożności i poprawić komfort.
W analizie 118 kotów tylko u jednego założono zarówno stent cewki, jak i stenty moczowodów. U kolejnego próba wprowadzenia stentu do moczowodu nie powiodła się. Nie ma więc dużej grupy, na podstawie której można byłoby przewidywać wynik takiego leczenia u kotów z rakiem pęcherza.
Rokowanie nie mieści się w jednej liczbie
W badaniu "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases" z 2020 roku mediana przeżycia całej grupy wynosiła 155 dni. Dla kotów nieleczonych było to 46 dni, dla leczonych bez częściowego usunięcia pęcherza 176 dni, a dla kotów poddanych częściowej cystektomii, niekiedy połączonej z innymi metodami, 294 dni.
Nie oznacza to, że operacja automatycznie "dodaje" określoną liczbę miesięcy. Do zabiegu częściej kwalifikowały się koty z guzami położonymi w miejscu możliwym do wycięcia oraz zwierzęta w stanie pozwalającym na operację. Rodzaj leczenia wybierano indywidualnie, a 37 kotów utracono z dalszej obserwacji.
Częściowa cystektomia i stosowanie leków przeciwzapalnych były związane z dłuższym przeżyciem, ale retrospektywne badanie nie może udowodnić prostego związku przyczynowego. Rokowanie konkretnego kota zależy od położenia i wielkości guza, drożności dróg moczowych, pracy nerek, obecności przerzutów, możliwości operacji i odpowiedzi na leczenie.
Kuweta daje opiekunowi najwięcej informacji
W domu warto obserwować, jak często kot wchodzi do kuwety i jak duże pozostawia grudki moczu. Znaczenie mają również krew, miauczenie, długie napinanie się, wymioty, brak apetytu i nagłe oddawanie moczu poza kuwetą. Przy żwirku zbrylającym wielkość i liczba grudek pomagają ocenić, czy kot rzeczywiście oddaje mocz.
Zobacz także: Dlaczego kot nie chce używać kuwety i jak temu zaradzić?
Po rozpoznaniu choroby warto zapisywać zmiany apetytu, masy ciała, aktywności i zachowania. Pomocny może być krótki film pokazujący sposób korzystania z kuwety, o ile jego nagranie nie opóźnia wizyty w nagłej sytuacji.
O jakości życia świadczy nie tylko długość przeżycia. Liczą się swobodne oddawanie moczu, skuteczne kontrolowanie bólu, apetyt, sen, pielęgnowanie sierści, kontakt z opiekunem i liczba dobrych dni. Leczenie paliatywne nie oznacza rezygnacji — jego celem jest utrzymanie możliwie najlepszego komfortu.
Nie istnieje dieta chroniąca przed tym nowotworem u kotów
Nie ma badań pokazujących, że określona karma, suplement lub rodzaj żwirku zapobiega rakowi urotelialnemu u kotów. Zwiększanie spożycia wody i odpowiednio dobrane żywienie mogą być ważne w zapobieganiu lub leczeniu niektórych częstszych chorób dróg moczowych, ale nie powinny być przedstawiane jako ochrona przed rakiem.
Najważniejsza pozostaje obserwacja. Krew w moczu nie oznacza od razu nowotworu, ale nigdy nie jest objawem, który należy miesiącami przeczekiwać. U kota seniora, szczególnie przy nawrotach lub braku poprawy po wcześniejszym leczeniu, warto rozszerzyć diagnostykę o badania obrazowe.
Rak pęcherza u kota jest rzadki, ale jego objawy są podstępnie zwyczajne. To nie pojedyncze kichnięcie ani chwilowy spadek apetytu, lecz zachowanie widoczne w miejscu, do którego kot chodzi każdego dnia. Czasem właśnie uważne spojrzenie na kuwetę daje pierwszą szansę, by wykryć poważny problem.
Disclaimer: Artykuł ma charakter informacyjny, został przygotowany na podstawie publikacji naukowych i materiałów weterynaryjnych, ale nie zastępuje badania ani diagnozy lekarza weterynarii. Kot, który napina się, lecz nie może oddać moczu albo wydala jedynie pojedyncze krople, wymaga natychmiastowej pomocy weterynaryjnej — również w nocy i w dni wolne.
Źródła:
- "Lower urinary tract transitional cell carcinoma in cats: Clinical findings, treatments, and outcomes in 118 cases", 2020.
- "Ultrasound characteristics of feline urinary bladder transitional cell carcinoma are similar to canine urinary bladder transitional cell carcinoma", 2019.
- "Histological Characterization of Feline Bladder Urothelial Carcinoma", 2021.
- "Clinical features, survival times and COX-1 and COX-2 expression in cats with transitional cell carcinoma of the urinary bladder treated with meloxicam", 2012.
- "Palliative radiation therapy as a treatment for feline urinary bladder masses in four cats", 2022.