Idziesz z psem do lasu? Trwa akcja "Jesień 26". O tej zasadzie wielu opiekunów zapomina

Jesienią lasy zapełniają się grzybiarzami, spacerowiczami i właścicielami psów. Do 18 października trwa też ogólnopolska akcja Straży Leśnej "Jesień 26".

Dlaczego jesienią pies nie powinien biegać luzem po lesie?Dlaczego jesienią pies nie powinien biegać luzem po lesie?
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Choć jej głównym celem nie jest kontrolowanie opiekunów czworonogów, to dobry moment, żeby przypomnieć o przepisie, o którym łatwo zapomnieć podczas spaceru. W lesie psa nie wolno puszczać luzem, nawet jeśli zwykle wraca na zawołanie. Za złamanie zakazu grozi grzywna albo nagana.

Do 18 października trwa akcja "Jesień 26"

Ogólnopolska akcja Straży Leśnej rozpoczęła się 14 września i potrwa do 18 października 2026 roku. W tym czasie prowadzone są wzmożone działania związane z ochroną lasów i bezpieczeństwem osób, które z nich korzystają. Strażnicy zwracają uwagę m.in. na nielegalne wjazdy samochodami, motocyklami i quadami, zaśmiecanie, kradzieże drewna, niszczenie infrastruktury oraz inne przypadki szkodnictwa leśnego. Kontrole mogą odbywać się o różnych porach, również w dni wolne, a w działaniach Straż Leśną wspierają inne służby.

Nie oznacza to, że "Jesień 26" jest akcją skierowaną przeciwko właścicielom psów. Przepisy dotyczące czworonogów obowiązują niezależnie od prowadzonych obecnie kontroli. Jesień jest jednak dobrym momentem, żeby je przypomnieć, ponieważ lasy przyciągają spacerowiczów, a wyprawa z psem między drzewa często oznacza dla niego znacznie więcej interesujących zapachów i bodźców niż zwykły spacer po osiedlu.

Czy pies w lesie musi być na smyczy?

Tu łatwo o nieporozumienie. Ustawa o lasach nie posługuje się wprost sformułowaniem "pies musi być na smyczy". Art. 30 ust. 1 pkt 13 zabrania natomiast puszczania psów luzem. Podobny zapis znajduje się w art. 166 Kodeksu wykroczeń, który przewiduje za takie zachowanie grzywnę albo naganę. Przepisy zawierają określone wyjątki, m.in. dotyczące czynności związanych z polowaniem oraz niektórych psów pracujących, ratowniczych i wykorzystywanych do zadań specjalnych.

Podczas zwykłego spaceru Lasy Państwowe zalecają prowadzenie psa na smyczy lub dłuższej lince treningowej. Linka daje zwierzęciu możliwość spokojnego węszenia, zatrzymywania się przy interesujących zapachach i oddalania się na kilka metrów, ale właściciel nadal zachowuje nad nim kontrolę. Nie warto natomiast zakładać, że zakaz przestaje obowiązywać, jeśli pies jest świetnie wyszkolony. Dobre przywołanie nie zostało wskazane w przepisach jako wyjątek pozwalający puścić pupila swobodnie po lesie.

Nawet spokojny pies może nagle ruszyć za zwierzęciem

Właściciel może przez lata spacerować z psem i nigdy nie mieć problemu z jego powrotem na zawołanie. Las jest jednak miejscem pełnym bodźców, których człowiek często nawet nie zauważa. Pies może wyczuć zwierzę znajdujące się poza zasięgiem wzroku, zainteresować się świeżym tropem albo nagle zobaczyć przebiegającą sarnę czy zająca. W takiej chwili instynkt może okazać się silniejszy niż komenda, którą w innych warunkach pupil wykonuje bez wahania.

Nie dotyczy to wyłącznie dużych psów ani ras myśliwskich. Lasy Państwowe przypominają, że nawet niewielki i spokojny na co dzień pies może zacząć ścigać dzikie zwierzę. Wystarczy kilka chwil, aby zniknął między drzewami i znalazł się znacznie dalej od właściciela, niż kiedykolwiek oddalał się podczas zwykłego spaceru.

Dla sarny pogoń nie jest zabawą

Pies może ruszyć za sarną z ciekawości, przebiec za nią kilkadziesiąt metrów i po chwili wrócić. Z punktu widzenia dzikiego zwierzęcia sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Sarna, jeleń czy zając nie wie, czy biegnący za nim pies chce się bawić, czy zamierza zaatakować. Reaguje na zagrożenie i próbuje jak najszybciej się oddalić, zużywając przy tym energię i narażając się na uraz.

Lasy Państwowe zwracają uwagę, że płoszenie dzikich zwierząt może mieć poważne konsekwencje. Podczas ucieczki zwierzę może wpaść na przeszkodę, znaleźć się na drodze albo oddalić się od miejsca, w którym pozostawiło młode. Dlatego problemem nie jest wyłącznie sytuacja, w której pies rzeczywiście dopada zwierzynę. Już sama pogoń może być dla mieszkańców lasu niebezpieczna.

Pies również może znaleźć się w niebezpieczeństwie

Smycz lub linka chroni nie tylko dzikie zwierzęta. Pies biegnący kilkadziesiąt metrów przed właścicielem może wejść w gęste zarośla, stracić orientację albo wybiec na drogę. Lasy Państwowe wskazują również na ryzyko zgubienia się, zranienia czy natrafienia na wnyki. Właściciel, który nie widzi swojego psa, często nie ma możliwości zareagowania, zanim dojdzie do niebezpiecznej sytuacji.

Szczególnie ryzykowne może być spotkanie z dzikiem. Pies może podejść zbyt blisko, zacząć szczekać albo próbować pogonić zwierzę, które w odpowiedzi zacznie się bronić. Jeżeli opiekun zauważy dzika lub inne większe zwierzę, powinien przede wszystkim uniemożliwić psu zbliżenie się do niego. Fizyczna kontrola nad pupilem daje w takiej chwili znacznie większe możliwości niż liczenie na to, że podekscytowany pies natychmiast zareaguje na komendę.

Za puszczenie psa luzem grozi grzywna

Zakaz nie jest jedynie prośbą leśników skierowaną do spacerowiczów. Art. 166 Kodeksu wykroczeń przewiduje za puszczenie psa luzem w lesie karę grzywny albo nagany. Lasy Państwowe wskazują, że grzywna może wynosić od 20 do 5000 zł. Nie oznacza to, że każdy przypadek kończy się najwyższą możliwą karą, ponieważ znaczenie mają okoliczności konkretnego zdarzenia.

Przepisy przewidują wyjątki dotyczące m.in. polowań oraz określonych psów wykorzystywanych podczas pracy, szkolenia, ratownictwa czy działań poszukiwawczych. Nie obejmują one jednak zwykłego spaceru z pupilem. Argument, że pies jest łagodny, nigdy wcześniej nie uciekł albo zawsze wraca na zawołanie, sam w sobie nie znosi ustawowego zakazu puszczania go luzem.

W parku narodowym i rezerwacie mogą obowiązywać inne zasady

Nie każdy teren, który podczas wycieczki potocznie nazywamy lasem, podlega dokładnie takim samym zasadom. W parkach narodowych i rezerwatach przyrody mogą obowiązywać dodatkowe ograniczenia dotyczące wprowadzania psów, a dostęp z czworonogiem może być możliwy tylko na wybranych trasach lub w ogóle zabroniony. Dlatego przed wyjazdem do nowego miejsca warto sprawdzić regulamin konkretnego parku, rezerwatu albo udostępnionego szlaku.

Nie należy zakładać, że skoro w jednym miejscu spacer z psem był dozwolony, identyczne zasady będą obowiązywały kilkadziesiąt kilometrów dalej. Na miejscu warto również zwracać uwagę na tablice i oznaczenia przy wejściach na szlaki. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której dopiero po rozpoczęciu wycieczki okazuje się, że z psem nie można przejść zaplanowaną trasą.

Jesienią nie zapominaj o kleszczach i widoczności psa

Niższa temperatura nie oznacza końca aktywności kleszczy. Lasy Państwowe przypominają więc o zabezpieczeniu psa przed pasożytami również podczas leśnych wycieczek. Po powrocie dobrze jest przejrzeć sierść i dokładniej sprawdzić okolice uszu, szyi, pach, pachwin oraz przestrzenie między palcami. Im wcześniej zauważymy kleszcza, tym łatwiej go usunąć.

Jesienią szybko robi się również ciemno, dlatego praktycznym dodatkiem może być odblask przy szelkach lub obroży dla psa. Na dłuższy spacer warto zabrać wodę i składaną miskę, woreczki na odchody oraz podstawową apteczkę. Przydatny jest też identyfikator z aktualnym numerem telefonu. Jeśli pies ma mikroczip, dobrze upewnić się, że przypisane do niego dane kontaktowe właściciela są aktualne.

Długa linka daje psu swobodę bez pogoni za zwierzyną

Pies nie musi swobodnie biegać między drzewami, żeby leśna wycieczka była dla niego atrakcyjna. Samo węszenie, poznawanie nowych zapachów, chodzenie po innym podłożu i spokojna eksploracja dostarczają mu wielu bodźców. Dłuższa linka pozwala dać pupilowi więcej przestrzeni niż krótka miejska smycz dla psa, a jednocześnie umożliwia zatrzymanie go, zanim pobiegnie za zwierzęciem albo zniknie w zaroślach.

Do 18 października w lasach trwa akcja "Jesień 26", ale zakaz puszczania psów luzem nie kończy się wraz z nią. Obowiązuje przez cały rok. Nie chodzi przy tym wyłącznie o możliwość otrzymania grzywny. Smycz lub linka może w jednej chwili uchronić psa przed zagubieniem albo spotkaniem z dzikiem, a sarnę czy zająca przed niepotrzebną pogonią.

Wybrane dla Ciebie