LifestyleZdrowie kota

Czy podawanie mleka kotu to błąd? Eksperci ostrzegają

Udostępnij wpis:

Wielu opiekunów wciąż podaje kotom mleko, uznając je za naturalny element ich diety. Tymczasem specjaliści zwracają uwagę, że dorosłe koty często nie trawią laktozy. Badania pokazują, że ich organizm nie jest do tego przystosowany. W efekcie pozornie niewinny nawyk może prowadzić do problemów trawiennych.

Kot to mięsożerca, a nie „miłośnik mleka”

Znaczenie ma fizjologia. Kot jest bezwzględnym mięsożercą. Jego organizm przystosowany jest przede wszystkim do przetwarzania białka i tłuszczu zwierzęcego. Oznacza to, że naturalnie funkcjonuje na diecie ubogiej w węglowodany. Potwierdza to przegląd naukowy „Cats and Carbohydrates: The Carnivore Fantasy?” autorstwa Verbrugghe i Hesta (2017).

Autorzy wskazują, że koty ewoluowały na diecie ubogiej w węglowodany i wykazują ograniczoną zdolność ich przetwarzania. Dotyczy to także laktozy, czyli cukru obecnego w mleku. Organizm kota nie jest przystosowany do regularnego trawienia takich składników.

Już wcześniejsze badania, takie jak „Carbohydrate digestion by the domestic cat (Felis catus)” (Morris, Trudell, Pencovic, 1977), pokazały, że trawienie węglowodanów u kotów przebiega inaczej niż u zwierząt wszystkożernych.

Problem zaczyna się w jelitach

Laktoza, czyli cukier mleczny, wymaga do strawienia enzymu laktazy. U młodych kociąt jest on obecny, ponieważ mleko matki stanowi podstawę ich diety. Wraz z wiekiem jego aktywność jednak wyraźnie spada, co jest naturalnym etapem rozwoju.

Proces ten dobrze opisano w badaniach nad trawieniem węglowodanów u kotów, prowadzonych m.in. przez Ellen Kienzle. W pracy „Carbohydrate Metabolism of the Cat. 3. Digestion of Sugars” (Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition, 1993) analizowano aktywność enzymów trawiennych w przewodzie pokarmowym kotów, w tym laktazy odpowiedzialnej za rozkład laktozy.

Wyniki pokazały, że aktywność enzymów rozkładających disacharydy – w tym laktozę – jest u dorosłych kotów ograniczona i nie zwiększa się istotnie wraz ze zmianą diety. Oznacza to, że organizm kota ma niewielką zdolność adaptacji do większej ilości cukrów w pożywieniu.

W praktyce część laktozy nie zostaje strawiona w jelicie cienkim i trafia do jelita grubego. Tam staje się pożywką dla bakterii i ulega fermentacji. Mechanizm ten został opisany również w późniejszych pracach Kienzle, m.in. w analizie „Effect of Carbohydrates on Digestion in the Cat” (Journal of Nutrition, 1994), gdzie wskazano, że nadmiar węglowodanów może sprzyjać fermentacji jelitowej i wywoływać niekorzystne objawy ze strony przewodu pokarmowego.

W efekcie u wielu dorosłych kotów laktoza nie jest w pełni trawiona i zaczyna fermentować w jelitach. To prowadzi do pojawienia się typowych objawów nietolerancji. Najczęściej są to biegunka, wzdęcia, gazy oraz dyskomfort jelitowy.

Brytyjska organizacja Cats Protection zwraca uwagę, że objawy te pojawiają się zwykle w ciągu 8–12 godzin po spożyciu mleka lub produktów mlecznych.

Koty trawią niektóre cukry, ale to nie jest dla nich naturalne

Warto podkreślić jedną ważną rzecz, która często jest źle interpretowana. Badania pokazują, że koty są w stanie trawić część węglowodanów, zwłaszcza po ich obróbce.

Nie oznacza to jednak, że są one odpowiednie dla ich organizmu. Jak wskazują autorzy przeglądu z 2017 roku, metabolizm kota nie jest przystosowany do wysokiego udziału węglowodanów w diecie.

Dodatkowo badania pokazują, że transport i wykorzystanie glukozy u kotów przebiega inaczej niż u psów. Zdolność adaptacji do większej ilości cukrów jest ograniczona. Równocześnie obserwacje żywieniowe wskazują, że koty naturalnie preferują dietę o niskiej zawartości węglowodanów.

To wszystko potwierdza, że mleko nie wpisuje się w naturalny model żywienia tego gatunku.

Dlaczego koty mimo wszystko piją mleko

Największym paradoksem jest to, że wiele kotów chętnie pije mleko. Dla opiekunów jest to często sygnał, że produkt im służy.

W rzeczywistości decyduje głównie smak i zawartość tłuszczu. Produkty tłuste są dla kotów atrakcyjne, ponieważ odpowiadają ich naturalnym preferencjom. Nie ma to jednak związku z tym, czy są one dobrze tolerowane przez organizm.

Objawy nietolerancji pojawiają się zwykle dopiero po czasie, dlatego łatwo przeoczyć ich związek z dietą.

Wnioski naukowców są spójne

Zarówno starsze badania fizjologiczne, jak i nowsze przeglądy naukowe prowadzą do podobnych wniosków. Dorosłe koty mają ograniczoną zdolność trawienia laktozy, a spożycie mleka może wywoływać zaburzenia ze strony układu pokarmowego. Co więcej, mleko nie jest naturalnym elementem ich diety.

Dlatego coraz częściej podkreśla się, że obraz kota z miską mleka to utrwalony mit, który nie znajduje potwierdzenia w biologii.

Źródła

  • Verbrugghe A., Hesta M., Cats and Carbohydrates: The Carnivore Fantasy?, Veterinary Sciences, 2017 (PMID: 29140289)
  • Morris J.G., Trudell J., Pencovic T., Carbohydrate digestion by the domestic cat, British Journal of Nutrition, 1977
  • Kienzle E., Carbohydrate Metabolism of the Cat, Journal of Animal Physiology and Animal Nutrition, 1993
  • Cats Protection (UK)
Udostępnij wpis:

swiatdlazwierzat.pl

światdlazwierzat.pl to miejsce tworzone z pasji do zwierząt. Każdy tekst ma pomóc właścicielom lepiej zadbać o zdrowie, bezpieczeństwo i szczęście pupili. Treści tworzymy z myślą o właścicielach, którzy chcą lepiej rozumieć i opiekować się swoimi zwierzętami.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
STOP HEJT!
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Nie zezwalamy na kopiowanie treści.