Miska z wodą robi się śliska? Latem to nie tylko brud

Woda w misce psa lub kota może wyglądać czysto, ale sama miska już niekoniecznie. Wielu opiekunów dolewa świeżej wody, nie sprawdzając, co dzieje się na dnie i ściankach naczynia. A tam latem szybko może pojawić się śliski, lepki nalot, którego nie usuwa samo przepłukanie pod kranem. To często biofilm — warstwa tworzona przez drobnoustroje, ślinę i resztki organiczne. Nie trzeba panikować, ale nie warto też udawać, że to tylko "trochę brudu".

Miska z wodą robi się śliska? Latem to nie tylko brudMiska z wodą robi się śliska? Latem to nie tylko brud
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Śliski nalot to często biofilm

Ten lepki osad, który zostaje na dnie miski, bardzo często jest biofilmem. To cienka warstwa tworzona przez bakterie i inne mikroorganizmy, które przyczepiają się do powierzchni i otaczają śluzowatą strukturą. W praktyce opiekun widzi po prostu miskę, która niby jest pełna wody, ale po dotknięciu robi się nieprzyjemnie śliska.

W psiej lub kociej misce biofilm ma dobre warunki do powstawania. Zwierzę pije, wkłada do wody pysk, zostawia ślinę, czasem drobiny karmy, sierść albo kurz przyniesiony po spacerze. Kotom zdarza się zamoczyć w niej łapki. Jeśli pies przed chwilą jadł mokrą karmę, gryzł smakołyk, lizał łapy albo wąchał trawnik, część tego świata trafia później do miski. Sama woda nie jest więc jedynym składnikiem tego, co stoi przez kilka godzin w kącie kuchni.

Latem proces przyspiesza. W ciepłym mieszkaniu, przy nasłonecznionym oknie, na balkonie albo w ogrodzie woda szybciej traci świeżość. Miska może nie pachnieć od razu źle. Śliski nalot jest sygnałem, że samo dolanie świeżej wody nie wystarczy.

Dolewanie świeżej wody do śliskiej miski mija się z celem

Wielu opiekunów odruchowo dolewa wodę, gdy poziom w misce spada. To zrozumiałe, zwłaszcza w upał, kiedy pies lub kot powinien mieć stały dostęp do picia. Problem polega na tym, że świeża woda trafia wtedy do naczynia, którego ścianki i dno są już pokryte nalotem. I tu powstaje paradoks: woda jest czysta, ale miska nadal pozostaje brudna.

Najlepiej działa prosta zasada: jeśli miska jest śliska, wodę trzeba wylać, miskę umyć i dopiero wtedy nalać świeżej. To szczególnie ważne u psów, które dużo się ślinią, piją zaraz po jedzeniu albo często wracają do miski po spacerze. U kotów problem może wyglądać inaczej: zwierzę zaczyna pić mniej, omija miskę, szuka kranu albo wybiera wodę z podstawki pod doniczką. Opiekun myśli wtedy, że kot jest kapryśny, a czasem chodzi o zapach, temperaturę wody albo nalot na misce.

W upalne dni czysta miska ma więc znaczenie nie tylko higieniczne. Może też zachęcać zwierzę do częstszego picia. A to latem jest szczególnie ważne.

Miska stojąca w ogrodzie brudzi się jeszcze szybciej

Miska z wodą w ogrodzie, na tarasie albo balkonie jest dobrym pomysłem, jeśli pies lub kot spędza tam czas. Nie powinna jednak stać tam przez cały dzień bez kontroli. Na zewnątrz do wody wpadają pyłki, kurz, ziemia, owady, źdźbła trawy i drobne zanieczyszczenia, których w kuchni zwykle jest mniej.

Woda na słońcu szybko się nagrzewa, a wiele zwierząt niechętnie pije ciepłą wodę. Jeśli miska dla kota lub psa stoi blisko ziemi, kwiatów, donic, kompostownika albo miejsca, gdzie pies często leży, nalot może pojawić się bardzo szybko. W takiej sytuacji nie wystarczy raz dziennie "rzucić okiem", czy woda jeszcze jest. Trzeba sprawdzać, czy jest świeża, chłodna i czy samo naczynie nie zrobiło się śliskie.

To samo dotyczy misek, z których korzysta kilka zwierząt. Jeśli w domu są dwa psy, kot i pies albo kilka kotów, woda szybciej miesza się ze śliną, sierścią i drobinami karmy. Wtedy miska powinna być myta częściej, nie tylko uzupełniana.

Plastikowe miski mogą szybciej sprawiać problem

Materiał miski też ma znaczenie. Plastik jest lekki i tani, ale z czasem łatwo się rysuje. W drobnych szczelinach mogą zostawać resztki jedzenia, ślina i osad, których nie widać dobrze gołym okiem. Taka miska nawet po szybkim przepłukaniu może nadal mieć nieprzyjemny film na powierzchni.

Jeżeli plastikowa miska mimo mycia szybko robi się śliska, ma przebarwienia, pachnie nieświeżo albo jest mocno porysowana, lepiej ją wymienić. To drobny koszt w porównaniu z codziennym kontaktem zwierzęcia z naczyniem, z którego pije wiele razy dziennie.

Jak często myć miskę z wodą?

Latem miskę z wodą najlepiej myć codziennie, a przy upale, misce na zewnątrz albo kilku zwierzętach — nawet częściej. Samo przepłukanie pod kranem nie zawsze wystarczy, bo biofilm przyczepia się do powierzchni. Trzeba użyć ciepłej wody, płynu do naczyń i dokładnie przetrzeć dno oraz ścianki. Dopiero potem miskę należy dobrze wypłukać i nalać świeżej wody.

Przy misce na mokrą karmę zasada powinna być jeszcze bardziej oczywista: mycie po każdym posiłku. Mokra karma, ślina i ciepło to połączenie, którego latem nie warto zostawiać "na później". Jeśli pies lub kot nie dojadł, resztki trzeba wyrzucić, a miskę umyć przed kolejną porcją.

W praktyce bardzo pomaga posiadanie dwóch kompletów misek. Jedna jest w użyciu, druga może być umyta i sucha. To prosty sposób, żeby nie odkładać mycia na później, zwłaszcza gdy w upał wodę trzeba wymieniać kilka razy dziennie.

Gąbka do psiej miski też ma znaczenie

Jest jeszcze jeden szczegół, o którym łatwo zapomnieć: czym myjemy miskę. Jeśli tą samą gąbką przecieramy naczynia domowników, blat, zlew i miskę psa, ryzyko przenoszenia zanieczyszczeń rośnie. Lepiej mieć osobną szczotkę albo gąbkę do misek zwierzęcia i regularnie ją wymieniać.

Po myciu miskę trzeba dokładnie wypłukać, żeby nie został smak ani zapach detergentu. Zwłaszcza koty potrafią zrezygnować z picia, jeśli coś w wodzie albo misce im nie odpowiada. U psów problem może być mniej widoczny, bo wiele z nich pije mniej wybrednie, ale to nie znaczy, że brudna miska jest bez znaczenia.

Nie trzeba robić z mycia misek wielkiego rytuału. Trzeba po prostu traktować je jak normalne naczynia używane codziennie. Nikt nie chciałby pić przez kilka dni z tego samego kubka, do którego tylko dolewa się wodę.

Kiedy śliska miska może zaszkodzić?

U zdrowego psa lub kota jednorazowy kontakt z mniej czystą miską zwykle nie musi skończyć się chorobą. Problemem jest codzienny nawyk: miska stale śliska, woda stale dolewana, naczynie rzadko myte i ustawione w ciepłym miejscu. Wtedy zwierzę regularnie pije z powierzchni, na której gromadzą się ślina, drobiny karmy i mikroorganizmy.

Szczególnie uważać trzeba przy szczeniętach, kociętach, seniorach, zwierzętach po antybiotykach, z chorobami przewodu pokarmowego, nerek albo obniżoną odpornością. U takich zwierząt nawet pozornie drobne błędy higieniczne mogą mieć większe znaczenie. Jeśli pojawiają się wymioty, biegunka, brak apetytu, apatia albo nietypowe zachowanie, warto skontaktować się z weterynarzem.

Podczas rozmowy dobrze powiedzieć, czy miska stoi w domu czy na zewnątrz, jak często jest myta, czy korzysta z niej więcej niż jedno zwierzę i czy ostatnio widać było śliski nalot albo nieprzyjemny zapach. To konkretne informacje, które mogą pomóc ocenić sytuację.

Latem miska z wodą powinna być pod kontrolą

Nie dolewaj świeżej wody do śliskiej miski. Jeśli dno jest lepkie, woda pachnie inaczej, pojawiły się drobinki, osad albo owady, trzeba wylać wodę, umyć miskę i nalać nową porcję.

Latem miska z wodą nie jest elementem wyposażenia stojącym w kącie. To naczynie, z którego pies lub kot korzysta wielokrotnie w ciągu dnia. Im cieplej, tym szybciej trzeba reagować. Czysta miska zachęca zwierzę do picia, ogranicza kontakt z nalotem i zmniejsza ryzyko problemów żołądkowych.

To drobny nawyk, ale bardzo praktyczny. W gorące dni dbamy o cień, spacery, wentylator i chłodne miejsce do odpoczynku. Warto do tej listy dopisać jeszcze jedno: codziennie czystą miskę z naprawdę świeżą wodą.

Ciekawostki

  • FDA (Amerykańska Agencja Żywności i Leków) zaleca mycie misek dla zwierząt i akcesoriów do nakładania karmy gorącą wodą z detergentem po każdym użyciu oraz mycie rąk przed i po kontakcie z karmą.
  • Badanie "Survey evaluation of dog owners' feeding practices and risk of dog food bowl contamination" wskazuje, że domowe praktyki karmienia i higiena misek mogą mieć znaczenie dla zdrowia ludzi i zwierząt, a znajomość zaleceń FDA wśród opiekunów była niska.
  • Przegląd "Pet feeding habits and the microbiological contamination of dog food bowls" omawia zanieczyszczenia mikrobiologiczne misek oraz wskazuje, że mycie gorącą wodą i detergentem może obniżać poziom bakterii w porównaniu z myciem zimną lub letnią wodą.
  • NSF International — "2011 NSF International Household Germ Study". W badaniu mikrobiolodzy sprawdzali 30 często używanych powierzchni w 22 domach pod kątem obecności m.in. drożdży, pleśni i bakterii z grupy coli. Miski dla zwierząt znalazły się wysoko na liście domowych miejsc szczególnie narażonych na zanieczyszczenia mikrobiologiczne — NSF wskazywało je jako czwarte najbardziej "zarazkowe" miejsce w analizowanych gospodarstwach.
Wybrane dla Ciebie