W tym artykule:
- Ponad połowa opiekunów zgłaszała problemy z zachowaniem
- Najtrudniejsze nie zawsze są pierwsze dni
- Problemy z zostawaniem samemu często słabły z czasem
- Podgryzanie nie zawsze oznacza agresję
- Większość problemów nie utrzymywała się przez cały okres obserwacji
- Pierwsze tygodnie po adopcji są szczególnie ważne
- Pies po adopcji nie musi od razu zachowywać się "idealnie"
Ponad połowa opiekunów zgłaszała problemy z zachowaniem
Badanie objęło 5068 adopcji psów z 20 brytyjskich ośrodków. Opiekunowie opisywali zachowanie zwierząt po 2 dniach, 2 tygodniach i 4 miesiącach od adopcji.
Na każdym etapie ponad połowa właścicieli zgłaszała co najmniej jedno zachowanie uznawane za problemowe. Najwięcej takich zgłoszeń pojawiało się po dwóch tygodniach od adopcji — dotyczyły 60,6 proc. psów.
Badacze analizowali m.in. zachowania związane z rozłąką, podgryzanie i inne formy kontaktowego zachowania mogącego zostać odebranego jako agresywne, a także szerszą grupę innych problemów behawioralnych.
Najtrudniejsze nie zawsze są pierwsze dni
To jeden z ciekawszych wniosków badania. Można zakładać, że największe problemy pojawią się od razu po przywiezieniu psa do domu. Tymczasem ogólna liczba zgłoszeń była najwyższa po około dwóch tygodniach.
Nie oznacza to, że pies po tym czasie nagle "pokazuje prawdziwy charakter". Bardziej prawdopodobne jest, że jego zachowanie zmienia się wraz z oswajaniem nowego miejsca, ludzi i codziennej rutyny.
Dlatego pierwszych kilku dni po adopcji nie warto traktować jako ostatecznego obrazu tego, jaki pies będzie w nowym domu.
Problemy z zostawaniem samemu często słabły z czasem
Szczególnie często na początku zgłaszano zachowania związane z rozłąką. Po dwóch dniach od adopcji dotyczyły one około 37 proc. psów.
Najczęściej pojawiały się u szczeniąt i młodych psów. Z czasem liczba takich zgłoszeń spadała. U wszystkich grup wiekowych było ich mniej po dwóch tygodniach, a u dorosłych psów spadek utrzymywał się także po czterech miesiącach.
Co ważne, 76,7 proc. przypadków zachowań związanych z rozłąką zgłaszano tylko w jednym z trzech momentów badania. To sugeruje, że u wielu psów problem miał charakter przejściowy.
Podgryzanie nie zawsze oznacza agresję
Badacze osobno analizowali zachowania kontaktowe, takie jak gryzienie, chwytanie czy podgryzanie. Dotyczyły one mniej więcej 16–21 proc. zgłoszeń, zależnie od momentu badania.
W pierwszych dwóch dniach częściej pojawiały się u szczeniąt i młodych psów. Częściej zgłaszano je także u samców niż u samic.
To ważne, bo szczególnie u młodych zwierząt podgryzanie może być elementem pobudzenia, zabawy albo eksplorowania otoczenia i nie zawsze powinno być automatycznie interpretowane jako agresja.
Jednocześnie właśnie ta grupa zachowań częściej niż inne utrzymywała się dłużej. 11 proc. opiekunów zgłaszało je we wszystkich trzech punktach badania.
Większość problemów nie utrzymywała się przez cały okres obserwacji
Wyniki pokazują, że wiele trudnych zachowań pojawiało się tylko przejściowo.
- Zachowania związane z rozłąką zgłaszano tylko raz w 76,7 proc. przypadków.
- Inne problemy behawioralne występowały tylko na jednym etapie u 68,8 proc. psów.
- Zachowania kontaktowe, takie jak gryzienie i podgryzanie, były bardziej trwałe, ale również w większości przypadków nie pojawiały się przy wszystkich trzech pomiarach.
To ważny sygnał dla nowych opiekunów: pierwszy problem nie musi oznaczać trwałego problemu.
Pierwsze tygodnie po adopcji są szczególnie ważne
Autorzy badania zwracają uwagę, że pierwsze 2–3 tygodnie po adopcji są okresem, w którym właściciele mogą szczególnie potrzebować wsparcia.
Dotyczy to zwłaszcza osób adoptujących młode psy. Nowy dom oznacza dla zwierzęcia zmianę otoczenia, rutyny, ludzi, zapachów i zasad. Niektóre reakcje mogą być więc przejściową odpowiedzią na adaptację.
Jeżeli jednak zachowanie jest intensywne, narasta, zagraża bezpieczeństwu ludzi lub zwierząt albo utrzymuje się przez dłuższy czas, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii i dobrym behawiorystą.
Pies po adopcji nie musi od razu zachowywać się "idealnie"
Badanie ponad 5 tys. adopcji pokazuje przede wszystkim, że trudne zachowania po zmianie domu są powszechne i często przejściowe.
Nie oznacza to, że wszystkie problemy znikną same. Część psów rzeczywiście będzie potrzebowała dłuższej pracy i profesjonalnego wsparcia. Wyniki pokazują jednak, że ocenianie psa po kilku dniach może prowadzić do zbyt pochopnych wniosków.
Nowy opiekun powinien patrzeć nie tylko na to, co pies robi dziś, ale także na to, jak jego zachowanie zmienia się w kolejnych tygodniach.
Źródło: badanie dotyczące zmian zachowania po adopcji, obejmujące 5068 adopcji psów z 20 brytyjskich ośrodków, opublikowane w Applied Animal Behaviour Science w 2026 r.
Czytaj także: