W tym artykule:
- U 42 proc. starszych kotów znaleziono problem wymagający uwagi
- Nadczynność tarczycy była najczęstszą rozpoznaną chorobą
- Zęby starszych kotów także wymagają uwagi
- W moczu części kotów znaleziono bakterie
- Nieprawidłowy ALT, cukrzyca i podejrzenia nowotworów
- Nawet wcześniejsze dobre wyniki nie oznaczają, że nic się nie zmieni
- Starszy kot może długo nie pokazywać, że coś mu dolega
Badanie "Prevalence of disease in 549 older cats undergoing health screening at two United Kingdom-based veterinary clinics" opublikowano 6 sierpnia 2026 r. w "Journal of Veterinary Internal Medicine". Naukowcy z Royal Veterinary College przeanalizowali wyniki rutynowych badań przesiewowych wykonanych u kotów w dwóch brytyjskich lecznicach. Zwierzęta miały co najmniej 8 lat, a mediana wieku wynosiła 13,5 roku.
U 42 proc. starszych kotów znaleziono problem wymagający uwagi
Najważniejszy wynik badania robi wrażenie. Spośród 549 kotów aż 231, czyli 42,1 proc., miało przynajmniej jedną chorobę albo nieprawidłowość, która zdaniem autorów mogła skorzystać z leczenia, interwencji weterynaryjnej lub dalszej diagnostyki.
Nie oznacza to, że 42 proc. zwierząt miało wcześniej całkowicie niewidoczną, poważną chorobę. Do tej grupy zaliczono również niektóre wyniki wymagające dalszego sprawdzenia, m.in. znacznie podwyższoną aktywność enzymu ALT czy bardziej zaawansowane problemy stomatologiczne. Badanie pokazuje jednak, jak dużo można wykryć podczas kontroli starszego kota, nawet gdy opiekun nie zgłasza oczywistego problemu.
Autorzy zwracają uwagę na jeszcze jedną trudność. Objawy takich schorzeń jak przewlekła choroba nerek czy nadczynność tarczycy mogą pojawiać się stopniowo. Zmiany zachowania, masy ciała czy aktywności bywają wtedy odbierane jako naturalny skutek starzenia się kota.
Nadczynność tarczycy była najczęstszą rozpoznaną chorobą
Najczęściej rozpoznanym schorzeniem była nadczynność tarczycy. Stwierdzono ją u 89 z 464 kotów, u których możliwe było określenie statusu choroby, czyli u 19,2 proc.
To rozróżnienie jest ważne. Nie należy przeliczać 89 przypadków na wszystkie 549 zwierząt, ponieważ u części kotów nie wykonano wszystkich badań potrzebnych do ustalenia rozpoznania.
Drugim częstym problemem była azotemiczna przewlekła choroba nerek. Rozpoznano ją u 62 z 542 kotów, czyli 11,4 proc. U 43 zwierząt diagnozę oparto na jednoczesnym podwyższeniu kreatyniny i odpowiednich wynikach badania moczu, a u kolejnych 19 na utrzymującym się podwyższeniu kreatyniny w dwóch badaniach wykonanych w odstępie co najmniej dwóch tygodni.
Nadciśnienie tętnicze rozpoznano natomiast u 37 z 524 ocenionych kotów, czyli 7,1 proc. Ciśnienie zmierzono u 533 zwierząt, jednak część przypadków wymagała ponownej kontroli, dlatego ostateczne wyliczenie częstości choroby oparto na 524 kotach.
U 16 kotów występowała jednocześnie więcej niż jedna z trzech najczęściej rozpoznawanych chorób: nadczynność tarczycy, przewlekła choroba nerek lub nadciśnienie.
Zęby starszych kotów także wymagają uwagi
Bardzo częste okazały się zmiany w jamie ustnej. Spośród kotów, u których oceniono stan zębów:
- u 459 z 522, czyli 87,9 proc., stwierdzono kamień nazębny w jakimś stopniu,
- u 428 z 520, czyli 82,3 proc., występowało zapalenie dziąseł,
- u 32 z 522, czyli 6,1 proc., stwierdzono ciężką postać kamienia nazębnego u kota, zapalenia dziąseł lub obu problemów jednocześnie.
Nie oznacza to, że ponad 80 proc. kotów miało ciężką chorobę stomatologiczną. Większość zmian miała mniejsze nasilenie. Wyniki pokazują jednak, że jama ustna kota jest jednym z obszarów, które podczas kontroli starszego kota szczególnie warto ocenić.
W moczu części kotów znaleziono bakterie
Próbkę moczu pobrano od 227 z 549 kotów, czyli 41,3 proc. badanej grupy. Ostatecznie bakteriurię potwierdzono u 22 z tych 227 kotów, czyli u 9,7 proc. przebadanych próbek.
Najczęściej izolowanym drobnoustrojem była Escherichia coli. Występowała sama lub razem z innymi bakteriami w 11 z 22 dodatnich przypadków, czyli w 50 proc. U siedmiu z 22 kotów z bakteriurią współistniała przewlekła choroba nerek.
To kolejna liczba, którą trzeba interpretować ostrożnie: 9,7 proc. nie odnosi się do wszystkich 549 kotów, lecz wyłącznie do 227 zwierząt, od których pobrano mocz.
Nieprawidłowy ALT, cukrzyca i podejrzenia nowotworów
Badania wykazały również inne problemy.
Aktywność enzymu wątrobowego ALT co najmniej dwukrotnie przekraczającą górną granicę normy stwierdzono u 82 z 549 kotów, czyli 14,9 proc. W 53 z tych przypadków podwyższenie wiązano z nadczynnością tarczycy, a w czterech z cukrzycą. U pozostałych 25 kotów przyczyna nie została ustalona.
Cukrzycę rozpoznano u 8 kotów, czyli 1,5 proc. całej grupy. U kolejnych 8 zwierząt, również 1,5 proc., podejrzewano nowotwór na podstawie zmian stwierdzonych podczas badania fizykalnego, m.in. obecności wyczuwalnych guzów. Autorzy podkreślają więc, że w przypadku nowotworów było to podejrzenie, a nie potwierdzona diagnoza histopatologiczna.
U 4 kotów, czyli 0,7 proc., podejrzewano pierwotną chorobę przewodu pokarmowego. Zwierzęta miały przewlekłe wymioty, biegunkę lub oba objawy, a podczas wykonanych badań nie znaleziono oczywistej przyczyny pozajelitowej.
Nawet wcześniejsze dobre wyniki nie oznaczają, że nic się nie zmieni
Ciekawy wynik dotyczył kotów, które były już wcześniej badane w tej samej klinice i wówczas zostały uznane za zdrowe.
Takich zwierząt było 81. W przypadku 60 kotów kolejne badanie wykonano nie później niż 24 miesiące po wcześniejszej kontroli. Mimo wcześniejszego braku jawnej choroby podczas ponownego screeningu pojawiały się nowe rozpoznania.
W tej grupie:
- u 4 z 59 kotów, czyli 6,8 proc., rozpoznano azotemiczną przewlekłą chorobę nerek,
- u 2 z 58, czyli 3,4 proc., nadciśnienie,
- u 1 z 33, czyli 3 proc., nadczynność tarczycy,
- u 1 z 60, czyli 1,7 proc., cukrzycę.
Nie należy sumować tych procentów ani bezpośrednio porównywać ich ze sobą, ponieważ liczba kotów, u których można było ocenić poszczególne choroby, była różna.
Zdaniem autorów właśnie wykrywanie problemów u wcześniej zdrowych zwierząt przemawia za powtarzaniem badań kontrolnych u starzejących się kotów.
Starszy kot może długo nie pokazywać, że coś mu dolega
Koty potrafią długo funkcjonować bez objawów, które dla opiekuna wyglądałyby alarmująco. W dodatku niektóre zmiany łatwo przypisać wiekowi. Starszy kot może więcej spać, mniej się ruszać, tracić masę ciała czy zmieniać swoje zwyczaje. Nie zawsze oznacza to chorobę, ale nie zawsze jest też jedynie skutkiem starzenia.
W badaniu u ponad czterech na dziesięć starszych kotów wykryto co najmniej jeden problem wymagający dalszej diagnostyki, leczenia lub kontroli weterynaryjnej. Pomogły w tym badanie kliniczne, badania krwi, pomiar ciśnienia oraz – w części przypadków – badanie moczu.
Autorzy nie twierdzą przy tym, że każdy kot powinien przechodzić identyczny zestaw badań w dokładnie takich samych odstępach. Przywołują jednak zalecenia American Association of Feline Practitioners, według których zdrowe koty w wieku 10–15 lat powinny być badane przez lekarza weterynarii dwa razy w roku, a koty powyżej 15 lat co około cztery miesiące. Badania laboratoryjne obejmujące m.in. morfologię, biochemię i badanie moczu oraz pomiar ciśnienia są zalecane przynajmniej raz w roku, a wraz z wiekiem częstotliwość może być zwiększana.
Najważniejszy wniosek z badania jest więc prosty: to, że starszy kot wygląda na zdrowego, nie daje pewności, że rozwijająca się choroba nie pozostaje jeszcze niezauważona. Regularna kontrola może pozwolić wykryć problem wcześniej, zanim stanie się on znacznie bardziej widoczny.
Źródło: Jason P. Bestwick i wsp., "Prevalence of disease in 549 older cats undergoing health screening at two United Kingdom-based veterinary clinics", Journal of Veterinary Internal Medicine, 6 sierpnia 2026 r., DOI: 10.1093/jvimsj/aalag157.
Zobacz także inne artykuły o zdrowiu kotów: Zdrowie kota - Najnowsze informacje