Wiosną łatwo o błąd. Te rzeczy w ogrodzie i na spacerze mogą zaszkodzić psu lub kotu

Wiosna kojarzy się ze spacerami, otwartymi oknami, świeżą trawą i pierwszymi pracami w ogrodzie. Dla psów i kotów to także czas nowych zapachów, większej aktywności i dłuższego przebywania na zewnątrz. Problem w tym, że wraz z cieplejszymi dniami pojawiają się zagrożenia, które wielu opiekunów łatwo bagatelizuje. Niektóre rośliny, nawozy, środki przeciw owadom, kleszcze czy nawet wielkanocne dekoracje mogą skończyć się pilną wizytą u weterynarza.

Wiosenne alergie, pasożyty, chemia, rośliny...Wiosenne alergie, pasożyty, chemia, rośliny...
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Wiosna to nie tylko słońce. Dla zwierząt zaczyna się trudniejszy sezon

Po zimie wiele psów spędza więcej czasu na trawie, w parkach i ogrodach. Koty częściej siadają przy otwartym oknie, wychodzą na balkon albo eksplorują ogródek. To naturalne, ale właśnie wtedy rośnie ryzyko kontaktu z rzeczami, które dla człowieka są zwyczajne, a dla zwierzęcia mogą być niebezpieczne.

ASPCA zwraca uwagę, że wiosną szczególną ostrożność trzeba zachować przy nawozach, herbicydach, insektycydach i popularnych roślinach ozdobnych, bo część z nich może być toksyczna dla zwierząt. AVMA przypomina natomiast, że wraz z cieplejszą pogodą rośnie aktywność pasożytów, takich jak pchły, kleszcze i komary.

Uważaj na nawozy, opryski i środki do trawnika

Wiosną wiele osób porządkuje ogród, odświeża trawnik i sięga po preparaty, które mają zwalczać chwasty, ślimaki albo owady. Dla psa czy kota problemem może być nie tylko zjedzenie granulatu. Ryzykowny bywa też kontakt łap z mokrym opryskiem, lizanie trawy po zabiegu albo wypicie wody z konewki, w której zostały resztki środka.

Najbezpieczniej trzymać zwierzę z dala od świeżo opryskanych miejsc i zawsze czytać etykietę preparatu. Jeżeli producent zaleca odczekanie kilku godzin albo dni, nie warto tego skracać. Pies nie rozumie, że trawnik wygląda "normalnie", ale może być jeszcze pokryty substancją drażniącą.

Szczególnie groźne mogą być trutki na ślimaki i gryzonie. Nie powinny leżeć w miejscach, do których zwierzę ma dostęp. Nawet mała ilość takiego preparatu może wymagać pilnej konsultacji z lekarzem weterynarii.

Nie każda wiosenna roślina jest bezpieczna

Tulipany, hiacynty, narcyzy, azalie, rododendrony czy lilie pięknie wyglądają w domu i ogrodzie, ale dla zwierząt mogą być poważnym zagrożeniem. Szczególnie ostrożni powinni być opiekunowie kotów. Lilie są dla nich wyjątkowo niebezpieczne — problemem może być nie tylko zjedzenie fragmentu rośliny, ale także kontakt z pyłkiem lub wodą z wazonu.

U psa objawy zatrucia rośliną mogą wyglądać różnie. Czasem pojawia się ślinienie, wymioty, biegunka, osłabienie albo drżenie. U kota niepokojące jest także nagłe chowanie się, brak apetytu, apatia i częstsze lub rzadsze oddawanie moczu.

Jeżeli zwierzę zjadło nieznaną roślinę, nie warto czekać "aż przejdzie". Lepiej zrobić zdjęcie rośliny, zachować jej fragment i skontaktować się z weterynarzem.

Kleszcze i pchły wracają szybciej, niż się wydaje

Wielu opiekunów kojarzy kleszcze głównie z latem, ale w praktyce problem zaczyna się już w cieplejsze wiosenne dni. Kleszcze mogą pojawić się w trawie, krzakach, parkach, lasach, a nawet przy osiedlowych ścieżkach. Pchły również nie są wyłącznie problemem zwierząt wychodzących.

Po spacerze warto obejrzeć psa, zwłaszcza okolice uszu, szyi, pachwin, brzucha i przestrzeni między palcami. U kotów trzeba zwracać uwagę na kark, głowę i miejsca, których zwierzę nie jest w stanie łatwo samo wyczyścić.

Profilaktykę przeciw pasożytom najlepiej dobrać z weterynarzem. Preparat dla psa nie zawsze nadaje się dla kota. To ważne, bo niektóre substancje bezpieczne dla psów mogą być toksyczne dla kotów. Pamiętaj, że choroby odkleszczowe u psa to nie tylko bolieroza i babeszjoza. Jeden kleszcz może zarazić psa kilkoma chorobami.

Otwarte okna i balkony też są ryzykiem

Pierwsze ciepłe dni zachęcają do wietrzenia mieszkania. Dla kota otwarte okno może jednak oznaczać poważne niebezpieczeństwo. Nawet spokojny zwierzak może skoczyć za ptakiem, owadem albo nagle stracić równowagę.

Uchylone okno także nie zawsze jest bezpieczne dla kota. Ukochany mruczek może zaklinować się w szczelinie, próbując się wydostać. Dlatego przy kotach najlepiej stosować solidne siatki, zabezpieczenia balkonowe i blokady do okien. Sama moskitiera zwykle nie wystarcza, bo nie jest zaprojektowana jako zabezpieczenie przed naporem zwierzęcia.

Wiosenne alergie mogą dotyczyć także psów i kotów

Pyłki, trawy, kurz po porządkach i ukąszenia owadów mogą powodować u zwierząt świąd, zaczerwienienie skóry, łzawienie oczu albo nadmierne lizanie łap. Pies, który po spacerze intensywnie gryzie stopy lub ociera pysk o dywan, niekoniecznie "dziwnie się bawi". Może reagować na alergeny.

Pomóc może przemywanie łap po spacerze, częstsze pranie legowiska i unikanie miejsc z wysoką trawą w okresach silnego pylenia. Jeśli objawy się powtarzają, trzeba skonsultować je z weterynarzem, bo nieleczony świąd może prowadzić do ran i infekcji skóry.

Grill, piknik i resztki jedzenia. To częsty wiosenny problem

Wiosną zaczynają się grille, spotkania w ogrodzie i jedzenie na świeżym powietrzu. Dla psa to raj zapachów, ale też sporo pułapek. Tłuste mięso, kości, cebula, czosnek, winogrona, rodzynki, alkohol, czekolada czy produkty z ksylitolem nie powinny trafiać do psiej ani kociej miski.

Niebezpieczne są także patyczki do szaszłyków, folie, tacki po mięsie i resztki wyrzucone do kosza. Pies może połknąć je razem z zapachem jedzenia. Dlatego po grillu najlepiej od razu sprzątnąć odpady i zamknąć kosz tak, aby zwierzę nie mogło się do niego dostać.

Po spacerze sprawdź sierść, łapy i uszy

Wiosną w sierści mogą zostawać drobne nasiona traw, źdźbła, kolce i zabrudzenia. U psów z dłuższą sierścią łatwo przeoczyć ciało obce wbite między palce lub w okolicy ucha. Jeśli zwierzę nagle kuleje, trzepie głową, liże jedną łapę albo piszczy przy dotyku, nie warto tego ignorować.

Po powrocie do domu dobrze jest szybko obejrzeć:

  • łapy i przestrzenie między palcami,
  • uszy,
  • brzuch,
  • pachwiny,
  • okolice ogona,
  • sierść pod obrożą lub szelkami.

To zajmuje minutę, a może oszczędzić zwierzęciu bólu.

Kiedy trzeba pilnie zadzwonić do weterynarza?

Niepokojące są zwłaszcza: nagłe wymioty, biegunka, silne ślinienie, drżenie, problemy z oddychaniem, osłabienie, chwiejny chód, drgawki, obrzęk pyska, brak apetytu po zjedzeniu rośliny lub kontakt ze środkiem chemicznym.

W takiej sytuacji nie należy samodzielnie wywoływać wymiotów bez zaleceń specjalisty. Lepiej od razu zadzwonić do lecznicy i powiedzieć, co zwierzę mogło zjeść, kiedy to się stało i jakie ma objawy.

Wiosna może być bezpieczna, ale wymaga czujności

Nie chodzi o to, aby bać się każdego spaceru, doniczki czy źdźbła trawy. Chodzi o prostą zasadę: to, co dla człowieka jest zwykłym elementem wiosny, dla psa lub kota może być zagrożeniem. Warto zabezpieczyć ogród, sprawdzić rośliny, pilnować chemii, zadbać o ochronę przed pasożytami i obserwować zachowanie zwierzęcia.

Najlepsza wiosenna profilaktyka nie jest skomplikowana. To zamknięta szafka z preparatami, bezpieczne okno, szybka kontrola po spacerze i reakcja wtedy, gdy pupil zachowuje się inaczej niż zwykle.

Wybrane dla Ciebie